KURS SPRZEDAŻY DEWIZ NBP

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla hasła: KURS SPRZEDAŻY DEWIZ NBP




Temat: przeliczenie kredytu - jak najlepiej?

| Mnie tez sie tak wydaje. Przeliczenie na PLN wiazac sie bedzie
| prawdopodobnie z prowizja, na co tez trzeba zwrocic uwage, bo nieraz gra
| niewarta jest swieczki, ale to jest zalezne od wysokosci kredytu.

| Rozumiem.
| Tylko jeszcze jedno. Czy kurs Euro ma jakikolwiek wpływ na mój kredyt w
| momencie przeliczania?

Decydujacy. Kurs w dniu dokonywania przeliczenia.

marekz


Mówiąc dokładniej, tym kursem przeliczeniowym może byc kurs sprzedaży dewiz lub
kurs średni NBP. To zależy od banku, jednak większość banków stosuje kurs
sprzedaży dewiz (nie mylić z kursem sprzedaży pieniądza).







Temat: Prowizje_a_bankomaty


Przeliczają, o ile pamiętam, według własnego kursu (zresztą cholera wie
jakiego), nie średniego NBP. Wypłacałem parę razy w Niemczech i
przeliczałem

prowizji nic mi nie pasowało - ani do średniego NBP, ani do kursu kupna
Pekao S.A. Niemniej kurs był raczej korzystny.


Podejrzewam, ze musi to byc kurs sprzedazy dewiz z dnia obciazenia przez
bank zagraniczny.
rzecz do sprawdzenia, ale musialbym troche pogrezbac w wyciagach.
Faktem jest, ze bralem korony slowackie z bankomatu i bylew zadowolony z
przelicznika.
Wynika to chyba z faktu, ze dewizy sa tansze niz pieniadz.

Pozdrawiam
Karol







Temat: Import indywidualny, cyli ile to naprawdę kosztuje...
Jest jeszcze jeden aspekt importu,mianowicie koszty transakcji.
W niektórych bankach za operacje przewlautowania dopłaca sie przykłądowo 2% do transakcji.
Jako ze najcześciej kupujemy w USD wiec jest to przeliczane na € a dopiero potem na złotówki.Druga rzecz to kurs wewnętrzny VISA i MAESTRO firmy te przeliczają transakcję po swoim kursie [nie średnim z banków]a dopiero potem jest to przeliczane na złotówki po kursie sprzedaży dla dewiz.
Prosty przykład kurs NBP średni dla USD 3,1172 rzeczywisty kurs USD dla kupującego 3,2702



Temat: ceny xeroxa w polce i na zachodzie - szok !!!


| Obecnie kurs złotego jest płynny, ale poprzez zakupy i sprzedaż dewiz,
NBP
| wpływa na kurs, opierając się głównie o rozwój kursu euro.

Pierwszo słyszę, żeby NBP od czasu "upłynnienia" kursu złotego
prowadziło jakiekolwiek interwencje na rynku walutowym. Była nawet
kiedyś dyskusja, żeby NBP zainterweniował, ale do interwencji nie
doszło.

Jeśli się mylę, miło mi będzie wyjść z tego błędu.


Runek walutowy jak kazdy inny, normalny runek opiera sie na prawach popytu i
podazy. Kazdy wiec ruch na tym rynku ma wplyw na obowiazujace ceny. Jako ze
NBP na tym runku funkcjonuje, zarowno jako nabywac jak i sprzedawca, jako ze
obraza dosc znacznymi kwotami, mozna wiec powiedzec spokojnie powiedzec ze
ma wplywa na kursy (ceny walut). A ile ma to wsplnego z tzw. interwencja na
rynku walutowym to juz inna sprawa. Tu po prostu chodzi caly czas tylko o to
zeby tanio kupic i drogo sprzedac.

Pozdrawiam
Pawel





Temat: ceny xeroxa w polce i na zachodzie - szok !!!


Nie wiem, jak w Niemczech, ale w Polsce to jest tak, że jeżeli drożeje
dolar, to jest okazja do podwyżek, bo zdrożał dolar.
Kiedy zaś drożeje euro, to jest okazja do podwyższenia ceny ze względy na
wysoki kurs euro.


Jedni wolą teorie spiskowe, inni podejście racjonalne.

Początkowo (kilka lat temu), kurs złotego był kursem pełzającym ustalanym
przez Radę Polityki Pieniężnej w oparciu o pięciowalutowy koszyk zdominowany
przez dolara (45%). Po wprowadzeniu euro, kurs był oparty o koszyk
dolar-euro w stosunku 45-55 (a więc z przewagą euro).

Obecnie kurs złotego jest płynny, ale poprzez zakupy i sprzedaż dewiz, NBP
wpływa na kurs, opierając się głównie o rozwój kursu euro.

Adam





Temat: ceny xeroxa w polce i na zachodzie - szok !!!


Obecnie kurs złotego jest płynny, ale poprzez zakupy i sprzedaż dewiz,
NBP
wpływa na kurs, opierając się głównie o rozwój kursu euro.


Pierwszo słyszę, żeby NBP od czasu "upłynnienia" kursu złotego
prowadziło jakiekolwiek interwencje na rynku walutowym. Była nawet
kiedyś dyskusja, żeby NBP zainterweniował, ale do interwencji nie
doszło.

Jeśli się mylę, miło mi będzie wyjść z tego błędu.

Pozdrawiam,
Teodor.





Temat: Karty kredytowe za granica...


| A ktore to karty kredytowe przeliczane sa przez Euro?
| Jesli myslisz o KK to chociazby MC BPH/PBK :-)

Miałem, kazali zrezygnować bo im nie wychodziła zdolność kredytowa przy
zmianie raty kredytu ;-) Zrobiłem to z nieukrywaną radością (pomimo, że
dostałem ją gratis) bo kursy to oni mają chore.


nie przesadzaj z tymi chorymi kursami - znam gorsze: FORTIS ;-)))

Operacje wykonane KK MC w BPH-PBK rozliczone 5 i 10 lutego wskazują, że kurs
w nich użyty (4,2443 i 4,2470) jest równy kursowi sprzedaży dewiz w NBP z
narzutem od 1,20% do 1,34%
Dzis w BPH kurs wynosi 4,2195 a w NBP 4,1947 czyli ten narzut powinien byc
ok 0,6% - porownuje do NBP bo BPH-PBK nie podaje archiwum kursow

Nie są to tragiczne przeliczniki, biorąc pod uwagę, że KK jeszcze nie musze
przez parę tygodni spłącać :-))
*** blad ***





Temat: Kredyt spłacany w walucie
A ja przy okazji chcialby ustalic czym sie rozni kredyt walutowy od kredytu
denominowanego w walucie?
Czy to sa dwie rozne nazwy na ten sam produkt? Czy moze to sa jednak dwa
rozne produkty?

Zauwazylem ze na rynku sa dwa rodzaje kredytow (dla osob fizycznych):
1. Kredyt przyznany w walucie, ale wyplata i splata nastepuje w PLN po
kursie srednim NBP.
2. Kredyt przyznany w walucie, wyplata w PLN wg kursu skupu dewiz, natomiast
splata w PLN wg kursu sprzedazy dewiz.

Jak nazywaja sie te kredyty?
Zauwazylem (ale to moze byc przypadek), ze oprocentowanie kredytu nr 1 jest
wieksze od 2.

Karol





Temat: Koszty uzycia karty VISA, a MC/EC za granica (dlugie)


| Moim skromnym zdaniem transakcje kartami przeliczane sa po kursie
sprzedazy
| dewiz.

A moim skromnym zdaniem przeliczenia dokonuje Visa albo


Europay,przynajmniej z


danej waluty na USD albo DEM.
Ale nie mam na to dowodow, kiedys probowalem sie tego doliczyc
ale mi sie za Chiny nie zgadzalo.


Moim nieskromnym zdaniem u mnie jest tak:

transakcja wplynela do banku (CK) w dniu 05-06-1998
transakcja 123,40 DEM przeliczona na USD: 71,06. zawyzone o okolo 1,76 USD
(liczac na podstawie NBP)

71,06 USD przeliczone na PLN: 247,77 co daje kurs 3,4868 PLN za 1 USD

Tego dnia obowiazywal sredni NBP: 3,4540 co daje odchylenie o okolo 0,95%.

Uwazam, ze kto przelicza na co (czy VISA na USD, czy kto inny) nie ma
wiekszego znaczenia.
Wzajemne kursy walut w Polsce sa zblizone do tych swiatowych.
Dealerzy bankowi powinni to potwierdzic.
Ale dla swietego spokoju zaraz do nich zadzwonie i zapytam.

Karol





Temat: Kredyt hipoteczny

| Czy są banki które udzielają kredytów hipotecznych walutowych stosując
ten
| same kursy do przeliczania, wypłaty i wpłaty kredytu?
| Większość wypłaca po kursie kupna, wpłaty przyjmuje po kursie
sprzedaży
| dewiz, tak więc nawet jakby kredyt spłaciło się w dniu zaciągnięcia
trzeba
| do niego dopłacić kilka tys zł, nie licząc prowizji banku....

| Pytaj o kredyty denominowane w walucie wtedy nie powinno byc roznic.

Nie powinno ale są.

Nie powinno. Ty piszesz o kredytach walutowych. Przy takim kredycie bank
daje Tobie do dyspozycji waluty, ktore niestety musi od razu od Ciebie
kupic. Przy splacie bank sprzedaje Tobie waluty, zebys mial na splate
kredytu.


Właśnie o to pytam - czy znacie takie banki, w których nie ma.


Natomiast kredycie denominowanym rozliczenie powinno nastepowac po jakims
kursie odniesienia np. sredni NBP. Wtedy tego samego dnia nie wystapia
roznice na kursach.
Nurtuja mnie tylko watpliwosci, czy jakis bank bawi sie w takie kredyty.
Propononuje popytac na grupie banki.

Karol





Temat: Koniec z kredytem
Czesc !
Właśnie spłaciłem kredyt w euro ;))) i nigdy wiecej , moze oprocentowanie
jest przewidywalne ( u mnie korygowane eurowibor), ale jaki bank sobie
ustala kurs to skandal , ostatnia rate splacilem po bankowym kursie
sprzedazy dewiz który wyniósł wczoraj 4,4454 podczas gdy indeksacja NBP była
4,36
Jezeli bede musial juz brac kredyt tylko w złotowkach
Swoja droga ciesze sie bardzo ze juz to mam za soba bo widmo drugiej
Argentyny wisi juz bardzo blisko.
Moi znajomi którzy spłacają kredyty , maja teraz wiecej do splaty niz jak
brali kredyt , wpadaja w depresje .

Pozdrawiam Andrzej





Temat: Koniec z kredytem

Czesc !
Właśnie spłaciłem kredyt w euro ;))) i nigdy wiecej , moze oprocentowanie
jest przewidywalne ( u mnie korygowane eurowibor), ale jaki bank sobie
ustala kurs to skandal , ostatnia rate splacilem po bankowym kursie
sprzedazy dewiz który wyniósł wczoraj 4,4454 podczas gdy indeksacja NBP
była
4,36
Jezeli bede musial juz brac kredyt tylko w złotowkach
Swoja droga ciesze sie bardzo ze juz to mam za soba bo widmo drugiej
Argentyny wisi juz bardzo blisko.
Moi znajomi którzy spłacają kredyty , maja teraz wiecej do splaty niz jak
brali kredyt , wpadaja w depresje .

Pozdrawiam Andrzej


Niestety sam sobie jestes winny - kto kazal Ci brac kredyt w Euro.
Znajomi prawdopodobnie brali kredyt w Euro w czasie kiedy bylo po 3,65.





Temat: Kursy walut i karty

.


I jeszcze jedna uwaga: sredni kurs NBP jest przydatny do szacowania kursu
sprzedazy, bo jego historia jest latwo dostepna i nie trzeba sie wgryzac w
dlugie tabele poszczegolnych bankow. A takze procenty liczone jak wyzej
daja
wyobrazenie, czy kursy banku sa korzystne czy tez nie.


Ladnie wszytsko podsumowales caly ten watek.
Zastanawia mnie tylko jedno, chyba ze cos przeoczylem w lawinie postow.

Duzo miejsca poswieciliscie na przeliczenia kursow z transakcji w stosunku
do kursow NBP, a nigdzie nie odniesliscie sie do rzeczywistej alternatywy
czyli kupienia pieniadza (kanto, bank) zamiast platnosci karta (kurs dewiz -
przewaznie).
IMHO powinna to byc podstawa do jakichkolwiek rozwazan i porownan.

Poza tym zwracam uwage na fakt, ze obecnie kurs sredni NBP jest ustalany
okolo godz. 11.00.
A do czasu zamnkiecia rynku duzo sie jeszcze moze zmienic (jak ktos
zauwazyl, ze tabele kursowe zmianialy sie co 2 godz.). Przy ostatnich
zawirowaniach na rynku dochodzi jeszcze do tego efekt rozciagania widelek,
miedzy kursem kupno/sprzedaz. Istotne wydaje sie, zeby ustalic tylko czy
dany bank ma stale procedury przeliczania transkacji karcianych. Tzn. czy
zawsze w ten sam sposob dokonuje przeliczenia.
Podejrzewam, ze robi to na koniec dnia po kursie z tabeli zamkniecia dnia,
ale byc moze robia to na biezaco.

Nie podejrzewam natomiast bankow, o swiadomie manipulacje kursami walut przy
skiegowaniu transakcji karcianych. Mimo wszystko jak nam przeliczaja po
kursie sprzedazy, to od kogos musza kupic.

Pozdrawiam

Karol





Temat: kursy w aliorze
Bardzo dziwne. Pani w odziale dała mi ostatniego dnia ubiegłego roku tabelę
kursów.

Spread na EUR dla dewiz wynosił 27gr! (skup 4.0488 sprzedaż 4.2787 przy
średnim kursie 4.14 i kursie NBP 4.1637).
Podaj końcowe rozliczenie.

MichalL





Hello,

W czwartek 8.01 zrobiłem próbny zakup aliorową kartą (Maestro do konta
zakupowego) w Niemczech na kwotę 2,5 euro. Transakcja jeszcze nie jest
rozliczona, ale mam blokadę na 9,88 pln, co daje kurs 3,952. Zważywszy,
że średni NBP z tego dnia to 4,0159, to kurs Aliora wydaje się być
niesamowity... Ciekawe po ile ostatecznie rozliczą? Pewnie po
rozliczeniu tak różowo już nie będzie...

--
MiCHA






Temat: Rewolucja PayPal!
Norbert, w PayPal jak w kantorze, średni kurs USD 2,75 a kupno w Paypal 2,64 i sprzedaż 2,85. Normalna praktyka. W bankach jest tak samo kiedy wykonujesz operacje dewizowe. BTW ktoś dostał od znajomych przekaz na 100CAD (dolar kanadyjski) ale chciał w banku odebrać dewizy a nie złotówki ale w banku CAD nie było więc zaproponowano mu wymianę CAD->USD bez żadnych opłat ("target" już się cieszy i pędzi wymieniać CAD na USD). Owszem opłat żadnych nie było ale operację wykonano w następujący sposób:
1. Odkupiono CAD po kursie średni NBP minus 4%
2. Za kwotę PLN z pkt.1 kupiono USD po kursie NBP plus 4%
Od operacji tej nie pobrano żadnej prowizji (super wiadomość dla "targetu"). Czy aby na pewno prowizji nie było? To niech już sobie "target" policzy



Temat: Jaki kurs?
Waluty obce wpływające na dewizowy rachunek bankowy i z niego wydatkowane wycenia się w ciągu roku obrotowego odpowiednio:
- wpływy wg. kursów kupna stosowanych na dzień ich wpływu przez bank prowadzący rachunek dewizowy jednostki,
- rozchody wg. kursów sprzedaży walut tego banku, stosowanych na dzień ich rozchodu.

Na dzień bilansowy waluty obce na rachunku dewizowym wycenia się po kursie kupna stosowanym w tym dziu przez bank prowadzący rachunek, z tym, że wycena ta nie moąze być niższa od jej wartości przeliczeniowej na walutę polską średniego kursu ustalonego przez NBP na ten dzień.

Z praktyki podpowiem, że rachunek dewizowy należny prowadzić w walucie polskiej i w walucie obcej, tzn. z konta musi wynikać jaki jest jedo stan w PLN i jaka jest to równowartość w dewizach /dla każdejwaluty, jeżeli jest ich kilka/.

pozdrawiam
Agnieszka



Temat: Po jakim kursie spłaca się kredyt?


| Jesli wezme kredyt w CHF, to po jakim kursie będę spłacał: kupna czy
| sprzedaży? dewiz czy pieniądza? z jakiego dnia?


zalezy jaki bank, jaki kredyt i co w umowie.
w Pekao SA kredyty samochodowe sa splacane kursem srednim  NBP obowiazujacym
danego dnia.

mag.





Temat: delegacje miedzynarodowe
Sam powiedziałeś,ze nie chcesz sie gmatwać w kursy kupna i sprzedaży banków! Powinno się przyjmować kursy kupna/sprzedazy banku z którym na co dzień się współpracuje.(jeśli chodzi o zakup dewiz na wypłatę zaliczek lub delegacji). Dietę nalicza się wg kursu dnia powrotu z delegacji-średni NBP



Temat: Złote i dulary w jednym banku ... przez Internet ... jest coś takiego?
Interesuje mnie, czy jest jakiś banczek który oferuje taki produkt:
mam np. 2 konta: jedno złotowe drugie dolarowe. I mogę przez Net albo IVR
przelewać z jednego na drugie (oczywiscie nie liczę na to że po jednej
cenie, ale dobrze by było, jakby odchylenie cena skupu - cena sprzedaży była
jak najmniejsza).
Mam taki układ w PKO BP: ROR i konto avista w $$$. Ale za każdym razem kiedy
chcę np. dokupić dolarów za złotówki z ROR to muszę tam jechać i wypełniać
dyspozycje (nie jestem jakimś rekinem walutowym który reaguje co kilka
godzin na ruchy cen więc mogę się od czasu do czasu teoretycznie przejechać,
ale gdyby przypadkiem były inne możliwości to chciałbym się o ich
dowiedzieć).
Dla przykładu w PKO BP dzisiaj 10.08.  dla dewiz (bezgotówk.)
kurs wynosi skup 4.1629
        sprzedaż 4.2641
a więc jak ja na to patrzę: średnio 4.2135 +/- 1.2% (przy śr. NBP ok.
4.2161)

to 1.2% to taka niby prowizja :))

Czy macie jakieś doświadczenia w tej materii (a wg JM walutowego guru dolar
wzrośnie jeszcze więc może temat zainteresować innych)

Zbig





Temat: delegacje miedzynarodowe
Wg jakiego kursu wyplaca sie zaliczke w dewizach? prowadze pkpir. Czy mozna delegacje rozliczac tylko wg kursow srednich NBP? Nie chcialbym sie gmatwac w kursy kupna i sprzedazy bankow.



Temat: Kursy walut i karty


Eeeee no facet!
Teraz to Ty jestes zbyt pazerny ;-))
Jezeli kupujesz walute to nidy po kursie srednim.
W kantorze tez kupujesz po sredniej z kursu kupna i sprzedazy? ;-))
ZAWSZE kurs sprzedazy jest gorszy niz sredni, a tygodniowy to srednia ze
srednich z tygodnia. Na dodatek jesli bank stosuje rozne kursy dla dewiz i
pieniedzy to kupno pieniedzy jest drozsze.
Chcialbys marze handlowe bankom zabrac?
Po cos maja te widelki. Jak myslisz - po co?
Bo ja mysle, ze dla siebie, a nie dla mnie ;-))


Wielkie uwagi, dziekuje za uswiadomienie mi roznicy miedzy kupnem a
sprzedaza, ale zadaj sobie troche trudu i przeczytaj jeden z poprzednich
moich postow, gdzie wyliczam roznice kursow biorac pod uwage kurs sprzedazy
banku - i tak jeszcze sporo zostaje.

przyblizeniu.


Ja bym powiedzial raczej, ze transakcje karta VISA W TWOIM BANKU sa


drozsze.

Przeciez (wedlug innych sensowniejszych postow) to Visa przelicza z np. FRF
na USD i bank nie ma tu nic do rzeczy. Bank ma cos do rzeczy przy
przeliczaniu z USD na PLN.
W przypadku MasterCarda nie ma zas (taka przynajmniej mam nadzieje)
mozliwosci manipulacji kursowych przy przeliczaniu FRF-DEM (bo sa te waluty
zwiazane przez Euro) i do manipulacji zostaje tylko druga czesc.
Brzmi to chyba sensownie...


Ale chetnie poznam dokladne dane - koniecznie z informacja:
- jaki bank


PKO SA


- jaka karta


MasterCard normalny (ale to chyba nie ma znaczenia, jaki MasterCard - gold
nie gold czy inna bestia - chyba sa rozliczane tak samo; a moze sie myle -
moglby ktos potwierdzic?)


| - informacje od kolegow placacych ostatnio Visa np. w Holandii
jak wyzej


Slaski, Visa charge'owa.
I moje wlasne doswiadczenia: tez Slaski, Visa Electron (patrz jeden z
poprzednich postow).
A propos tego postu: czy nie uwazasz, ze roznica 5% miedzy kursem
zastosowanym przez Slaski a, nawet srednim, kursem NBP to jednak troche za
duzo (tak bylo, naprawde!)?
Slaski sie powtarza...

DonQ





Temat: Marża kursu i sprzedaży CHF


W ciągu kilku dni będę podpisywał umowę kredytu hipotecznego w CHF.
Dostałem już jej treść (z banku GE Money) i nie znalazłem jednej rzeczy
- w jaki sposób jest ustalana marża kursu kupna i sprzedaży waluty.
Pan z banku poinformował mnie, że jest ona wyliczana na podstawie marży
pięciu największych banków w Polsce, ale nie tego nigdzie na piśmie
(ponoć kiedyś były w umowach).


To jest tak zwane "pół prawdy". I owszem, według moich obserwacji jest
to rzeczywiście kurs w pewnym sensie zależny od 5 największych banków.
Ale jak zwykle problem leży w szczegółach:
- marża wyliczana jest raz w miesiącu, zawsze ostatniego dnia,
- marża wyrażona jest kwotowo, a nie procentowo (przez cały miesiąc kurs
spłaty w GE jest wyższy o daną kwotę w stosunku do kursu średniego NBP),
- jest średnią różnicy między kursem sprzedaży a kursem NBP pięciu
największych banków,
- a teraz najlepsze: pod uwagę brany jest kurs sprzedaży PIENIĘDZY, a
nie dewiz, co oznacza, że kurs GE jest przeważnie najwyższy.

Niestety w umowie nie ma nic o rodzaju kursu. W ten sposób są w zgodzie
z umową, klient czytając to ma poczucie bezpieczeństwa (skoro to
średnia, to nie może być co prawda najtaniej, ale najdrożej też nie -
tak przekonał mnie analityk, a ja głupi nie sprawdziłem od razu...
zresztą wtedy miałem już "nóż na gardle", bank stosował wcześniej kurs
średni NBP, a w momencie podpisywania umowy zmienił zasady, nie miałem
czasu negocjować innych warunków - nawet nie miałem na to szans). A bank
i tak ma najwyższy kurs, bo pozostałe 5 banków kredyt spłacany przelewem
rozlicza po kursie dewiz...

A tak swoją drogą - może dałoby się udowodnić, że:
- skoro mam w umowie zapis o średnim kursie 5 banków,
- skoro nie wpłacam gotówki, tylko wysyłam przelew (operacja
bezgotówkowa) w PLN
to bank powinien stosować kurs dewiz?


Pytanie - jaką mam gwarancję, że za rok nie będą mieli spreadu na
poziomie 50%, poza wiarą w zdrowy rozsądek zarządu? ;)


Chyba niewiele banków umieszcza takie informacje w umowie. A Twoją
gwarancją jest fakt, że bank raczej nie może stosować różnych kursów dla
różnych kredytów (jak ma to niby uzasadnić?), a skoro są ludzie, którzy
w umowie mają taki zapis - to tego muszą się trzymać.

Marek





Temat: Kursy walut i karty


Czy ktos umie odpowiedziec na nastepujace pytania (chodzi o placenie i
pobieranie pieniedzy z bankomatow za granica, karty sa zlotowkowe):


Eeeeehmmm, troszeczke ;-)


1. Gdzie mozna sie dowiedziec, jakie kursy stosuje sie przy przeliczaniu
zagranicznych pieniedzy na zlotowki (chodzi o Vise, Vise Electron,
Maestro,
Cirrus, MasterCard). Pytalem w MasterCardzie, wyslali mnie do
banku-wystawcy, jeszcze nie zdazylem spytac banku.


W przypadku Visy masz dwa przeliczenia:
1. Waluta miejscowa ---USD (to przeliczenie nie wystepuje w USA ;-)
  To (chyba) robi Visa po wlasnym kursie z dnia transakcji
2. USD --PLN
  To robi bank - wystawca karty po wlasnym kursie z dnia rozliczenia
transakcji.
  W przypadku kart obciazeniowych badz kredytowych pewnie jest to kurs z
konca miesiaca.

Dla kart Europay'a waluta "robocza" byla DEM, ale nie wiem jak jest teraz po
wprowadzeniu Euro.


2. Czy kursy te zaleza od banku-wystawcy karty (np. Citibank, mimo braku
jawnej prowizji przy Cirrusie moglby stosowac manipulacje kursowe aby
wyjsc
na swoje); przypuszczenie, ze bank-wystawca macza palce w ustalaniu kursu
nasunela mi odpowiedz z MasterCarda (patrz pkt. 1.).


Co najmniej jeden z tych kursow to kusrs banku.
Maja tu "pole do popisu" ;-)


3. Czy przeliczenie jest bezposrednie czy za posrednictwem jakiejs
standardowej waluty (np. FRF-EURO-PLN)


Nie bezposrednie - patrz wyzej


4. Kursy sa zdecydowanie niekorzystne - placac ostatnio MasterCardem we
Francji zauwazylem 3% roznice w
stosunku do kursu NBP (z tego samego dnia); kto zarabia na tej ukrytej
prowizji - bank wystawca czy jakies instytucje posredniczace (np. Polcard,
moze sama Visa czy MasterCard itp.).


A z jakim kursem NBP porownywales?
sredni/kupno/sprzedaz ?
dewizy/pieniadze ?

Ja takich duzych roznic na VC i VE nie potwierdzam.
Ten MC to byl obciazeniowy badz kredytowy?
Bo pomiedzy dniem transakcji a dniem rozliczenia mogly byc i wieksze
wahania. Mnie sie trafilo i na moja korzysc i w druga strone ;-))


3% ukryta prowizja (slyszalem, ze w przypadku Visy zazwyczaj wychodzi
jeszcze wiecej)


A dlaczego dla Visy wiecej? Jedna z plotek chetnie rozpowszechnianych przez
zacieklych zwolennikow EC/MC ;-))





Temat: Kursy walut i karty


W przypadku Visy masz dwa przeliczenia:
1. Waluta miejscowa ---USD (to przeliczenie nie wystepuje w USA ;-)
 To (chyba) robi Visa po wlasnym kursie z dnia transakcji
2. USD --PLN
 To robi bank - wystawca karty po wlasnym kursie z dnia rozliczenia
transakcji.
 W przypadku kart obciazeniowych badz kredytowych pewnie jest to kurs z
konca miesiaca.


To moze miec znaczenie w moim przypadku (ze kurs jest z konca miesiaca czy z
dnia rozliczenia), ale raczej nie wyjasnia go do konca.


A z jakim kursem NBP porownywales?
sredni/kupno/sprzedaz ?
dewizy/pieniadze ?


Na pewno sredni (z www.prorexim.com.pl), ale nie wiem czy dewizy czy
pieniadze, bo w tabeli tego nie ma (jest tylko podzial na tygodniowy i
sredni - wzialem wyzszy).
Patrz jeden z poprzednich moich postow w watku.


Ja takich duzych roznic na VC i VE nie potwierdzam.
Ten MC to byl obciazeniowy badz kredytowy?
Bo pomiedzy dniem transakcji a dniem rozliczenia mogly byc i wieksze
wahania. Mnie sie trafilo i na moja korzysc i w druga strone ;-))


Obciazeniowy. Roznice miedzy dniem transakcji a rozliczenia nie byly duze
(porownywalem tylko kursy NBP), w kazdym razie nie wystarczaly do
wyjasnienia rozbieznosci.


A dlaczego dla Visy wiecej? Jedna z plotek chetnie rozpowszechnianych przez
zacieklych zwolennikow EC/MC ;-))


Uwazam, ze Visa jest drozsza z dwoch powodow:
- moje doswiadczenie z Visa Electron w Niemczech (karta debetowa, roznice
dzien transakcji/rozliczenia chyba odpadaja) - zobacz jeden z moich
poprzednich postow w watku.
- informacje od kolegow placacych ostatnio Visa np. w Holandii

Pozdrawiam,

DonQ





Temat: RACHUNEK BANKOWY WALUTOWY !
Przy doknywaniu operacjii w walucie obcej mamy zawsze trzy księgowania. 1. Księgujemy faktyurę sprzedaży (lub SAD) po kursie średnim NBP z dnia odprawy celnej (import), lub z dnia potwierdzenia, przez graniczny urząd celny, przekroczenia granicy, lub z dnia wystawienia faktury dokumentującej dokonanie eksportu usługi. 2. Księgowanie wpływu (za eksport)lub wypływu (za import), waluty z naszego konta. Wypływ z konta przeliczamy po kursie sprzedaży stosowany przez nasz bank a wpływy na konto po kursie kupna waluty przez nasz bank. 3. Najczęściej inny jest kurs po którym zaksięgowana została faktura, od kursu z dnia wpływu (za sprzedaż) i wypływu (za zakup), w związku z tym powstanie ujemna lub dodatnia różnica kursowa. Jezeli odejmiesz jeden krs waluty (np. z dnia odprawy celnej) od kursu waluty z dnia realizacji zapłaty za fakturę, i przemnożysz przez wartość faktury, to otrzymasz różnicę. Ujemną wrtość różnicy kursowej księgujesz na koncie kosztów finansowych w korespondencji z kontrahentem. Dodatnią różnicę kursową księgujesz na przychody finansowe w korespondencjii z kontrahentem. W ten sposób zbilansuje się twoje zaksięgowane zobowiązanie lub należność z rzeczywistą zapłatą. Jest to najprostsza i najczęściej stosowana metoda księgowania operacji dewizowych. Spotkać można uproszczenie takie, że porównuje sę wartość(w PLN) zaksięgowanej faktury z wartością dokonanego przelewu (w PLN), występująca różnica, która bilansuje to rozliczenie, jest włąśnie tą różnicą kursową, którą można zaksięgować w czasie księgowania wyciągu bankowego dokumentującego ten przelew. Bardziej szczegółowo tych operacji już nie można opisać. Trochę więcej liczenia (na tych samych zasadach) jest przy rozliczaniu przedpłat w walucie, natomiast przy dokonywaniu kompensat różnica kursowa nie występuje. Pozdrawiam.



Temat: Jak napisać w Excelu kalkulator walutowy
Poprzednia wersja miała krzaczki - przepraszam

Ponieważ dostałem dużo pytań na priva o szczegóły dotyczące porównywania
kosztów kredytów po wprowadzeniu EURO, poniżej podaje  wszystkie
potrzebne wzory do zbudowania takiego kalkulatora w Excelu. Robię to w
oddzielnym wątku aby każdy zainteresowany mógł szybko znaleźć.

DANE WEJSCIOWE
1. Wielkość kredytu (w PLN) - K
2. Okres kredytowania - n
3. Okres do wprowadzenia EURO - t
4. Kurs kupna dewiz przy uruchamianiu kredytu - kk
5. Początkowy kurs sprzedaży dewiz - K1
6. Oprocentowanie kredytu w PLN - r
7. Oprocentowanie kredytu walutowego - e
8. Zmniejszenie końcowego kursu sprzedaży dewiz - kNBP
9. Oprocentowanie kredytu po wprowadzeniu EURO - w

UWAGI:
a. Wielkości 2, 3 wprowadzamy w miesiącach.
b. Wielkości 6,7,8,9 wyrażone w ułamkach a wyświetlane w procentach.
c. Wielkość 8 oznacza o ile będzie mniejszy kurs średni waluty w NBP
w stosunku do kursu sprzedaży  w chwili wprowadzenia EURO; dzisiaj
wielkość ta jest rzędu 1-2% .

Celem programu jest wyliczenie takiej wartości końcowego kursu sprzedaży
walut (K2) aby koszt (KOSZT) kredytu w PLN był  zbliżony do kosztu
kredytu w walucie. Koszt ten składa się z czterech składników wyrażonych
w tej samej walucie (przyjąłem PLN)

     KOSZT = KS + OS + KP + OKP,

gdzie
KS - spłacony kapitał do chwili wprowadzenia EURO
OS - spłacone odsetki do chwili wprowadzenia EURO
KP - pozostały kapitał
OKP - odsetki z pozostałego kapitału

WYNIKI
1. Końcowy kurs sprzedaży dewiz - K2

2. Koszt kredytu w PLN - KOSZT =(2a)+(2b)+(2c)+(2d)

2a. Kapitał spłacony - KS

        KS = K*t/n

2b. Odsetki spłacone - OS

        OS = K*r*ws,
gdzie
        ws = (2n-t+1)*t/(24n)

2c.  Pozostały kapitał - KP

        KP = K*(1-t/n)

2d. Odsetki z kapitału pozostałego

       OKP = KP*w*(n-t+1)/24

3. Koszt kredytu w walucie - KOSZT =(3a)+(3b)+(3c)+(3d)

3a. Kapitał spłacony - KS

        KS = (K/kk) * (t/n) * (K1+K2)/2

3b. Odsetki spłacone - OS

        OS = (K/kk)*e*ws*(wg*K1+(1-wg)*K2),
gdzie
        wg = (3n-t+2)/(6n-3t+3)

3c.  Pozostały kapitał - KP

        KP = (K/kk)*(1-t/n)(1-kNBP)*K2

3d. Odsetki z kapitału pozostałego

        OKP = KP*w*(n-t+1)/24

Teraz trzeba uruchomić solvera, aby tak dobrał K2, żeby (2) = (3).

UWAGA.
Program dla ustalonego K1 i K2 wyznacza kursy kupna wg liniowej
aproksymacji. Stąd we wzorze na OS występuje pewna kombinacja
liniowa  wg*K1+(1-wg)*K2 kursów brzegowych K1, K2, zaś we
wzorze na KS ich średnia arytmetyczna (K1+K2)/2. Postać wagi
wg można prosto wyliczyć przez zsumowanie odpowiedniego ciągu.
Jak ktoś chce niech sprawdzi poprawność moich obliczeń.

Niektórzy zarzucają mi, że jeżeli w momencie początkowym kurs
kupna wynosi K1 a końcowym K2 to dlaczego kursy pośrednie
aproksymuje liniowo. Jest to niewątpliwie pewne przybliżenie
rzeczywistości ale powszechnie uważane za jedno z najlepszych;
wtedy statystycznie popełnia się najmniejszy błąd.

W kalkulatorze zakłada się, że oprocentowanie kredytu w PLN
(r) oraz oprocentowaniwe w walucie (e) będzie aż do momentu
wprowadzenia EURO stałe. Zdaje sobie sprawę z tej wady ale
wyniki otrzymane z tego kalkulator mają być tylko jednym z
elementów przy podejmowaniu konkretnej decyzji. Matematycznie
rzecz biorać nie ma żadnych trudności aby symulować rózne
procesy zmian oprocentowania. Niech się jednak zajnie tym ktoś
inny - ja nie mam tyle czasu.

Chciałbym jeszcze zauważyć, że idea tego kalkulatora polega na
znalezieniu wartości K2 przy którym koszty są porównywalne. Ja
nie twierdzę, że K2 będzie miał taka wartość.  Ja tylko mówię, że
GDYBY miał taką wartość to koszty byłyby porównywalne. Zaś
czy będzie miał rzeczywiście taka wartość (lub mniejszą lub
większą) niech się wypowiadają Specjaliści i Prorocy.

Na koniec chciałbym ponowić swoją prośbę. W internecie
nie ma jeszcze takiego kalkulatora. Bankowcy są tym nie
zainteresowani, zaś pozostałym się nie chce. Większość
woli wieść suche dyskusje bez próby policzenia czegokolwiek.
Dlatego też byłoby dobrze aby jakaś osoba z grupy
zrobiła i udostępniła taki kalkulator. Mój pomysł dotyczący
jego założeń, jest pierwszą, całościową i pewnie nieudolną
próbą.

Tensor1





Temat: Jak napisać w Excelu kalkulator walutowy
Ponieważ dostałem dużo pytań na priva o szczegóły dotyczące porównywania
kosztów kredytów po wprowadzeniu EURO, poniżej podaje  wszystkie
potrzebne wzory do zbudowania takiego kalkulatora w Excelu. Robię to w
oddzielnym wątku aby każdy zainteresowany mógł szybko znaleźć.

DANE WEJSCIOWE
1. Wielkość kredytu (w PLN) -  K
2. Okres kredytowania  – n
3. Okres do wprowadzenia EURO  - t
4. Kurs kupna dewiz przy uruchamianiu kredytu – kk
5. Początkowy kurs sprzedaży dewiz – K1
6. Oprocentowanie kredytu w PLN – r
7. Oprocentowanie kredytu walutowego – e
8. Zmniejszenie końcowego kursu sprzedaży dewiz - kNBP
9. Oprocentowanie kredytu po wprowadzeniu EURO - w

UWAGI:
a. Wielkości 2, 3 wprowadzamy w miesiącach.
b. Wielkości 6,7,8,9 wyrażone w ułamkach a wyświetlane w procentach.
c. Wielkość 8 oznacza o ile będzie mniejszy kurs średni waluty w NBP
w stosunku do kursu sprzedaży  w chwili wprowadzenia EURO; dzisiaj
wielkość ta jest rzędu 1-2% .

Celem programu jest wyliczenie takiej wartości końcowego kursu sprzedaży
walut (K2) aby koszt (KOSZT) kredytu w PLN był  zbliżony do kosztu
kredytu w walucie. Koszt ten składa się z czterech składników wyrażonych
w tej samej walucie (przyjąłem PLN)

          KOSZT = KS + OS + KP + OKP,

gdzie
KS – spłacony kapitał do chwili wprowadzenia EURO
OS – spłacone odsetki do chwili wprowadzenia EURO
KP – pozostały kapitał
OKP – odsetki z pozostałego kapitału

WYNIKI
1. Końcowy kurs sprzedaży dewiz – K2

2. Koszt kredytu w PLN – KOSZT =(2a)+(2b)+(2c)+(2d)

2a. Kapitał spłacony – KS

     KS = K*t/n

2b. Odsetki spłacone – OS

     OS = K*r*ws,
gdzie
      ws = (2n-t+1)*t/(24n)

2c.  Pozostały kapitał -  KP

     KP = K*(1-t/n)

2d. Odsetki z kapitału pozostałego

     OKP = KP*w*(n-t+1)/24

3. Koszt kredytu w walucie – KOSZT =(3a)+(3b)+(3c)+(3d)

3a. Kapitał spłacony – KS

      KS = (K/kk) * (t/n) * (K1+K2)/2

3b. Odsetki spłacone – OS

      OS = (K/kk)*e*ws*(wg*K1+(1-wg)*K2),
gdzie
        wg = (3n-t+2)/(6n-3t+3)

3c.  Pozostały kapitał -  KP

      KP = (K/kk)*(1-t/n)(1-kNBP)*K2

3d. Odsetki z kapitału pozostałego

     OKP = KP*w*(n-t+1)/24

Teraz trzeba uruchomić solvera, aby tak dobrał K2, żeby (2) = (3).

UWAGA.
Program dla ustalonego K1 i K2 wyznacza kursy kupna wg liniowej
aproksymacji . Stąd we wzorze na OS występuje pewna kombinacja
liniowa  wg*K1+(1-wg)*K2 kursów brzegowych K1, K2, zaś we
wzorze na KS ich średnia arytmetyczna (K1+K2)/2. Postać wagi
wg można prosto wyliczyć przez zsumowanie odpowiedniego ciągu.
Jak ktoś chce niech sprawdzi poprawność moich obliczeń.

Niektórzy zarzucają mi, że jeżeli w momencie początkowym kurs
kupna wynosi K1 a końcowym K2 to dlaczego kursy pośrednie
aproksymuje liniowo. Jest to niewątpliwie pewne przybliżenie
rzeczywistości ale powszechnie uważane za jedno z najlepszych;
wtedy statystycznie popełnia się najmniejszy błąd.

W kalkulatorze zakłada się, że oprocentowanie kredytu w PLN
(r) oraz oprocentowaniwe w walucie (e) będzie aż do momentu
wprowadzenia EURO stałe. Zdaje sobie sprawę z tej wady ale
wyniki otrzymane z tego kalkulator mają być tylko jednym z
elementów przy podejmowaniu konkretnej decyzji. Matematycznie
rzecz biorać nie ma żadnych trudności aby symulować rózne
procesy zmian oprocentowania. Niech się jednak zajnie tym ktoś
inny - ja nie mam tyle czasu.

Chciałbym jeszcze zauważyć, że idea tego kalkulatora polega na
znalezieniu wartości K2 przy którym koszty są porównywalne. Ja
nie twierdzę, że K2 będzie miał taka wartość.  Ja tylko mówię, że
GDYBY miał taką wartość to koszty byłyby porównywalne. Zaś
czy będzie miał rzeczywiście taka wartość (lub mniejszą lub
większą) niech się wypowiadają Specjaliści i Prorocy.

Na koniec chciałbym ponowić swoją prośbę. W internecie
nie ma jeszcze takiego kalkulatora. Bankowcy są tym nie
zainteresowani, zaś pozostałym się nie chce. Większość
woli wieść suche dyskusje bez próby policzenia czegokolwiek.
Dlatego też byłoby dobrze aby jakaś osoba z grupy
zrobiła i udostępniła taki kalkulator. Mój pomysł dotyczący
jego założeń, jest pierwszą, całościową i pewnie nieudolną
próbą.

Tensor1





Temat: Kurs Funta

Witam !!!
Od kilku miesiecy pracuje w UK i co miesiąc odkładam pare setek funtów na koncie walutowym w Polsce . Ale zauwazyłem ,ze kurs funta z miesiąca na miesiąc spada .
I mysle ,ze chyba lepiej wymieniac funty na złotówki bo złotówaka cały czas sie umacnia .
a moze jepiej byłoby wymieniac na Euro ,bo moim zdaniem euro predzej czy pózniej wejdzie ,napewno przed ME 2012
Jakie jest wasze zdanie ? Czy kurs funta jeszcze wzrosnie ?
Dzieki za Wasze opinie !

Mamy do czynienia z chorą sytuacją. Złotówka od kilkunastu lat jest nadwartościowa w stosunku do walut zagranicznych. Skutki: wzrost zadłużenia Polski, coroczne deficyty handlowe i budżetowe, nieopłacalny eksport. Prawdziwy boom gospodarczy gwarantuje kontrolowana dewaluacja złotego, a jednak mimo, że we wszystykich państwach przeprowadza się dewaluację, gdy powstaje deficyt handlowy, w Polsce postępuje się dokładnie na odwrót, a monetaryzm urósł do rangi poprawności politycznej.
Nikt nie ośmielił się zauważyć publicznie, że Polska jest niewypłacalna, jeśli chodzi o zadłużenie zagraniczne. Bo jak można spłacić dług, jeśli dochody sa mniejsze niż koszty?
Kiedyś musi dojść do dewaluacji nadwartościowej złotówki, lecz politycy kolejnych koalicji grają na zwłokę. Lepszym rozwiazaniem jest kontrolowana dewaluacja, niż czekanie, aż rezerwy dewizowe się obniżą i kapitał spekulacyjny wykorzysta to, by na spekulacjach zarobić w ciągu kilku dni krocie i doprowadzić do niekontrolowanej dewaluacji.
Rząd, Prezes NBP oraz Rada Polityki Pieniężnej postępują nieracjonalnie utrzymując nadwartościową złotówkę, dlatego w tej sytuacji wszelkie spekulacje na temat tego, czy trzymać w złotówkach, funtach, euro, czy dolarach są "wrózeniem z fusów".
Gdyby miała nastapić dewaluacja złotego lepiej trzymać oszczędności w walutach zagranicznych, natomiast jeśli aprecjacja złotego miałaby się utrzymać trzymanie oszczędności w walutach jest stratą.
Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy: relacje euro i dolara. Euro wystartowało z pozycji kursu 1€=1 USD. Obecnie euro jest nadwartościowe w stosunku do dolara, stąd też wynika stagnacja gospodarki UE (strefy euro) wobec gospodarki USA.
Dodatkowo sprawa oceny zasadności trzymania długiej pozycji walutowej w funtach (długa pozycja to kupno, krótka pozycja to sprzedaż) jest utrudniona ze względu na suwerenność walutową Anglii. Niemniej jednak zasadne jest przyjęwaranantującym tezy, że w dłuższej perspektywie czasowej Angla będzie dążyła do utrzymania funta wobec euro na poziomie gwarantującym nadwyżkę handlową ze strefa euro.



Temat: co się dzieje na walucie ?



| Ekspertem walutowym NIE jestem.
| PZDR

Ja tez specem w tych sprawach nie jestem. Ale wydaje mi sie, ze gdyby
jednak
mialo dojsc do wykorzystania tyh dewiz (choc podobnie jak moj przedmowca
mam
nadziej, iz do tego nie dojdzie), to sprzedaz takiej ilosci walut i
zamiana
ichh na zlote spowodowalaby baaaaardzo silne umocnienie sie zlotego. I
tutaj
pies pogrzebany. Bo Kolodko z jednej strony wolalby oslabienie zlotego a z
drugiej chcac uplynnic miliardy euro i dolarow wywolalby wzrost kursu
zlotego.

To oczywiscie scenariusz na krotka mete. Po okresie spekulacji zloty
moglby
zaczac tracic z racji braku kotwicy w postaci wspomnianej rezerwy
dewizowej.

Malin


Witam
Obawiam się, że trochę rozminęliśmy się w przedmiocie rozmowy.
Nie chcę siać zamieszania, więc sprostuje.

podtrzymuje)
Wspomniałem co prawda o pomysłach Lepera i tu pojawiła się rezerwa DEWIZOWA.
Zaznaczyłem jednak że to inna historia i to znacznie poważniejsza. Rezerwa
dewizowa
są to już realne pieniądze i co ważne bardzo potrzebne pieniądze. Ona musi
być duża
i co więcej płynna, ponieważ zabezpiecza wartość złotówki. To jedyne
narzędzie NBP
jaką może bronić naszej waluty. Ponadto rezerwy te będą niezbędne, gdy
zażyczymy sobie
wejść do strefy euro. Wówczas to przekażemy ja (prawie całą) do EBC w zamian
za
co dostaniemy Euro, które znajdzie się w obiegu w Polsce. Tu naprawdę nie ma
miejsca na
eksperymenty, tu chodzi o wiarygodność.
Niestety i na tym polu istnieje pewna twórczość, lecz znacznie bardziej
zakamuflowana.
Faktem jest że w zeszłym roku rząd pożyczył na bardzo krótko część tych
rezerw na
wcześniejszą spłatę długu wobec Brazylii. Pieniądze NBP oddał, ale teraz
może
planować (wg jakieś tam logiki) podobną operację, ale na większą skale i na
dłuższy okres.
Rodzi się pytanie po co? Długo by dociekać, czynników jest sporo (w tym
polityczne).
Sama zamiana długu zagranicznego na krajowy jest mówiąc wprost ekonomicznym
bzdetem (ponadto NBP nie może finansować deficytu).
Tutaj może wypowie się ktoś bardziej oświecony przez polską elitę profesury,
jej teorie
ekonomiczne i podręczniki ekonomii. (ja w temacie Polish Economy odpadam).
PZDR
PS.
Efektem pozbycia się rezerw byłby niezły kryzys walutowy, niezła spekulacja
(tu bliżej poznalibyśmy Sorosa)
i dewaluacja do wartości urojonych.
(tego nikt jeszcze chyba nie przerabiał, obyśmy nie byli pierwsi - Leper
czeka
;((((((((( )





Temat: Pomozcie Lepperowi - wirtualny pieniadz
"Boguslaw Szostak":


| Czyli tak jak sądziłem - Kołodko ma rację,

Oczywiscie myliles sie. Kolodko NIE ma racji.

NBP ma dewizy (rezerwa bodaj stabilizacyjna) - Lepper poczatkowo nie mowil
o tej rezerwie,
lecz o rezerwie rewaluacyjnej - roznicy pomiedzy suma w zlotowkach cen
zakupu tyc dewiz,


Nie - Lepper od dawna mówił o rezerwie walutwej.
To Kołodko wymyślił, że można zmniejszyć rezerwę rewaluacyjną,
a Lepper po nim to powtórzył.


a ich cena przy dzisiejszym kursie. To tak jakbym kupil 1000 USD po 1 PLN
(10 000 starych zlotych)
w 1992 i dzis tez mialbym 1000 USD lecz dzis kurs nest np 4 PLN
roznica to 3 000 PLN ale to dalej 1 000 USD

I ty teraz chcesz, bym ta roznice wydal - ale ja niemam roznicy lecz 1 000
USD.


Ale jak NBP sprzeda część dewiz, to będzie miał zysk, i część tego zysku
może przekazać rządowi. Może też rząd odkupić część tych dewiz a potem je
odsprzedać.


Gdy Mu (Lepperowi) to juz wytlumaczyli (kolodko przypuszczalnie wiedzial
od
poczatku),
to zmienil zdanie i teraz chce rezerwe DEWIZOWA.bo uwaza, ze NBP ma za
duzo
dewiz, (oczywoiscie, ze jak ktos cos ma to dla komucha jest to za duzo).
NBP potrzebuje tych dewiz przede wszustkim wlasnie po to, by omc w razie
czego za co kupowac zlotowki,
bdyby zbyt duza sprzedarz grozila zalamaniem kursu. Juz SAM FAKT ze NBP te
dewizy ma sprawia, ze taki atak moze sie nie oplacac.


Tego nikt nie neguje. Pytanie jest tylko, czy te rezerwy faktycznie są
niezbędne
w takiej wysokości.


| a opowieści członków RPP o pustym pieniądzu są wyssane z palca.

Pusty - czyli dodatkowy "za nic".
NBP nie daje pieniedzy za nic.


O ile wiem, NBP przekazuje co roku zysk do budżetu.
Skoro można wykorzystując rezerwy wygenerować zysk to nie są żadne puste
pieniądze.


| Zresztą chyba wczoraj w PR D. Rossati przyznał, że dokonanie
| operacji które proponuje Kołodko "formalnie rzecz biorąc" jest
| dopuszczalne.

"Formalnie", to nawet jest dopuszczalne, zmienic konstytucje i zlikwidowac
NBP.


Chodziło mu konkretnie o operacje z zakupem/sprzedażą dewiz - jak opisałem
wyżej.


 Ale nie chodzi o to co jest formalniemozliwe, lecz co jest dobre a co


zle.

I to miałem na myśli pisząć, że należy przedyskutować.


Gdybysmy zyli w normalnym kraju to rzad zamiast zastanawiac sie jak
ograbic
obywateli pomyslalby jak lepiej gospodarowac.


Ale gospodarowanie według rządu(ów) polega własnie na grabieniu!

J.





Temat: średni kurs Euro
Dzień Dobry.

I. Ponieważ OP nie zadowoliła moja odpowiedź, proszę o pomoc, bo już nie wiem o co chodzi.
Mam wyjaśnić z detalami różnice, którą zgodnie z Art..7 ust.6 umowy ma pokryć OP .
Kwestionują przyjęcie przeze mnie kursu EURO/PLN 3,8464 (kurs ten wyszedł z podzielenia
kwoty, którą otrzymał OP od AN w wysokości 5.754,11 PLN przez kwotę 1.496 EURO - I ratę
środków przyznanych u umowie).

1. Środki wpłynęły na rachunek OP dnia 17.10.2005r

2. W Art.7 ust.2 umowy zapisane jest "Wszelkie płatności będą dokonywane przelewem bankowym z rachunku bankowego Agencji Narodowej na rachunek bankowy Organu Prowadzącego prowadzony w PLN, wg kursu sprzedaży EURO Banku Handlowego z dnia realizacji przelewu"

3. Z analizy kursów w Banku Handlowym w dniu 17.10.2005r

a/ do godz. 9.00 dnia 17.10.2005r - kurs EURO (dewizy w transakcjach bezgotówkowych)
- kupna 3,8480 EURO/PLN
- sprzedaży 3,9890 RURO/PLN

b/ od godz. 9.00 dnia 17.10.2005r - kurs EURO (dewizy w transakcjach bezgotówkowych)
- kupna 3,8550 EURO/PLN
- sprzedaży 3,9964 EURO/PLN

4. Średni kurs EURO/PLN w NBP w dniu 17.10.2005r wynosił 3,9030 - dotyczy wydatków
realizowanych w PLN.

5. Wydatki realizowane w PLN - 3,9030 x 1.496 EURO = 5.838,89 PLN

6. Środki, które wpłynęły na rachunek OP dnia 17.10.2005r - 5.754,11 PLN

7. Różnica 5.838,89 - 5.754,11 = 84,78 PLN . Mam wyjaśnić z czego składa się ta różnica,
ile to różnice kursowe, a ile prowizje bankowe.

Pytanie:
Czy zapis "wg kursu sprzedaży EURO Banku Handlowego z dnia realizacji przelewu" oznacza kurs kupna dewiz przez Bank Handlowy ?
Który kurs mam przyjąć: 3,8480 czy 3,8550 ?
Która kwota z wyliczenia poniżej oznacza różnice kursowe do pokrycia przez OP?

- wg kursu kupna przez BH (kurs obowiązujący od 14.10.2005r do godz. 9.00 17.10.2005r)
1.496 EURO x 3,8480 = 5.756,61 PLN
różnica 5.756,61 - 5.764,11 = 2,50 PLN
różnice kursowe 84,78 - 2,50 = 82,28 PLN ?

- wg kursu kupna przez BH (kurs obowiązujący od godz. 9.00 dnia 17.10.2005r)
1.496 EURO x 3,8550 = 5.767,08 PLN
różnica 5.767,08 - 5.764,11 = 2,97 PLN
różnice kursowe 84,78 - 2,97 = 81,81 PLN ?

II. Czy słusznie postępuje OP przeznaczając odsetki bankowe powstałe od środków finansowych otrzymanych z AN, na pokrycie różnic kursowych ?

III. W ramach realizacji projektu zostały zakupione książki (sfinansowane zostały przez Radę
Rodziców i pracownika Szkoły). Zostały przyjęte na stan biblioteki szkolnej. OP nie uznał
wydatku, ponieważ we wniosku aplikacyjnym nie były ujęte, wg klasyfikacji budżetowej są to
pomoce dydaktyczne ujęte w § 4247. Realizowane mogły być wydatki na materiały do
realizacji projektu, a to jest w klasyfikacji budżetowej § 4217.
Jednocześnie zostały poniesione wydatki na bilety wstępu z własnych środków finansowych pracowników Szkoły realizujących projekt (brakło środków finansowych).
Czytałam na forum, że można wykazać wydatki poniesione ponad przyznaną kwotę przez Agencję Narodową na realizację projektu, jako swój wkład finansowy.
Czy możemy w rozliczeniu do Agencji Narodowej ująć poniesione wydatki z własnych środków?

Alicja W.




Temat: co się dzieje na walucie ?
Nie analizujęwalut ale może być jeszcze jeden powód otóż co się dzieje
 w gospodarce każdy wie ale być może chodzi również o poziom bezrobocia
 (pomijając już inne aspekty opisywane przez was)
 wg. kryteriów polskich wynosi  19% wg.kryterów OECD - 21% a jeszcze do tego
 to i tak jest to "utajnione bezrobocie " -max bezpieczeństwo to 20 % -
 - czyli dmuchają na zimne i wolą goście uciekać nauczeni
 Argentyną !

 Pozdrawiam
     Jurek



| Ekspertem walutowym NIE jestem.
| PZDR

| Ja tez specem w tych sprawach nie jestem. Ale wydaje mi sie, ze gdyby
 jednak
| mialo dojsc do wykorzystania tyh dewiz (choc podobnie jak moj przedmowca
 mam
| nadziej, iz do tego nie dojdzie), to sprzedaz takiej ilosci walut i
 zamiana
| ichh na zlote spowodowalaby baaaaardzo silne umocnienie sie zlotego. I
 tutaj
| pies pogrzebany. Bo Kolodko z jednej strony wolalby oslabienie zlotego a z
| drugiej chcac uplynnic miliardy euro i dolarow wywolalby wzrost kursu
| zlotego.

| To oczywiscie scenariusz na krotka mete. Po okresie spekulacji zloty
 moglby
| zaczac tracic z racji braku kotwicy w postaci wspomnianej rezerwy
 dewizowej.

| Malin

Witam
Obawiam się, że trochę rozminęliśmy się w przedmiocie rozmowy.
Nie chcę siać zamieszania, więc sprostuje.

podtrzymuje)
Wspomniałem co prawda o pomysłach Lepera i tu pojawiła się rezerwa DEWIZOWA.
Zaznaczyłem jednak że to inna historia i to znacznie poważniejsza. Rezerwa
dewizowa
są to już realne pieniądze i co ważne bardzo potrzebne pieniądze. Ona musi
być duża
i co więcej płynna, ponieważ zabezpiecza wartość złotówki. To jedyne
narzędzie NBP
jaką może bronić naszej waluty. Ponadto rezerwy te będą niezbędne, gdy
zażyczymy sobie
wejść do strefy euro. Wówczas to przekażemy ja (prawie całą) do EBC w zamian
za
co dostaniemy Euro, które znajdzie się w obiegu w Polsce. Tu naprawdę nie ma
miejsca na
eksperymenty, tu chodzi o wiarygodność.
Niestety i na tym polu istnieje pewna twórczość, lecz znacznie bardziej
zakamuflowana.
Faktem jest że w zeszłym roku rząd pożyczył na bardzo krótko część tych
rezerw na
wcześniejszą spłatę długu wobec Brazylii. Pieniądze NBP oddał, ale teraz
może
planować (wg jakieś tam logiki) podobną operację, ale na większą skale i na
dłuższy okres.
Rodzi się pytanie po co? Długo by dociekać, czynników jest sporo (w tym
polityczne).
Sama zamiana długu zagranicznego na krajowy jest mówiąc wprost ekonomicznym
bzdetem (ponadto NBP nie może finansować deficytu).
Tutaj może wypowie się ktoś bardziej oświecony przez polską elitę profesury,
jej teorie
ekonomiczne i podręczniki ekonomii. (ja w temacie Polish Economy odpadam).
PZDR
PS.
Efektem pozbycia się rezerw byłby niezły kryzys walutowy, niezła spekulacja
(tu bliżej poznalibyśmy Sorosa)
i dewaluacja do wartości urojonych.
(tego nikt jeszcze chyba nie przerabiał, obyśmy nie byli pierwsi - Leper
czeka
;((((((((( )




 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates