kurey angielskiego

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla hasła: kurey angielskiego




Temat: ile płaciliście za maturę??
Podsumujmy...
1.co miesiąc opłata nauczycielom którzy mnie uczyli polskiego, historii i
angielskiego za fakultety..ok. 30 zl x 7 miesięcy = 210zł
2. W firmie przygotowywującej do matury 3 kursy razem 1200 zł (tryb
przyśpieszony bo dopiero od drugiego semestru było mnei na niego stać)
3. Ksiązki do ang. "do matury" oxforda...teraz nie pamietam ale jakos 50
zl..repetytorium z jez. ang..30..
4.ksiązki do historii atlasy historyczne, ksiązki z tablicami kistorycznymi,
dodatkowe opracowania ok. 100zł
5. ksiazki do polskiego opracowania tego czego niezdązyliśmy przerobić w szkole
(czyli literaturę wojenną i powojenną) a także ksiązka do nauki czytania ze
zrozumieniem - testy..100zł
6. ksero z lekka 30 zł
czyli za maturę moi rodzice zapłacili:1720...(pomijając dojazdy, poświecony
czas, zakup chomika kóry siedział ze mną po nocach nad ksiązką..to znacy on
biegał na kołowrotku a ja nad ksiązka ;) )
i jeszcze to..
Uczucie gdy nie dostajesz się na studia...BEZCENNE...niezapomniane..





Temat: magisterka
Jak możesz znać biegle język, skoro nie umiesz w nim nic napisać poprawnie?
Jedną literkę w angielskim przestawisz i co??? A skoro wiesz, ze masz skonczyć
kursy, to czemu jeszcze tego nie zrobiłaś?
A co do takich jak Ty co machają papierami,że mają dysleksję, dysgrafię lub inne
DYSMÓZGOWIE - uważam, że jesteście zwykłymi leniami, którym w poradniach dla
trudnej lub niedorozwiniętej młodzieży mamusia kupiła papierek, bo inaczej
byście w życiu matury nie zdali. Dysleksja to problem, który przy odpowiednim
wkładzie pracy da się rozwiązać. Ale po co to robić jak są papierki. Dla mnie
osoba, która wali ortami jak gnojem po polu to zwykły leń i niechluj.





Temat: Dobra praca w Pradze (turystyka/jezyki)
Dobra praca w Pradze (turystyka/jezyki)
Hej
Od dluzszego czasu przymierzam sie do przenosin do Pragi lub okolic.
Mysle o przelomie kwietnia/maja (do czego zacheca mnie kolega
CZech . Mialem juz pare ofert pracy, porejestrowalem sie na kilku
portalach, ale jakos na razie nie trafilem na "to cos".
Znam pare jezykow obcych - (na dosc dobrym poziomie angielski,
niemiecki, czeski, chorwacki/serbski, na slabszym rosyjski, a po
lekkim odkurzeniu jeszcze inne slowianskie), pakiet Office`a, a moim
najwiekszym hobby od przedszkola jest turystyka.
Dlatego poszukuje pracy, gdzie moglbym wykorzystac znajomosc jezykow
oraz wiedze turystyczno-geograficzna.
Przymierzam sie do porobienia w Pradze kursow "turystycznych" (na
razie jeszcze zastanawiam sie jakie).
Moze ktos ma jakies doswiadczenia w branzy turystyczno/jezykowej
albo posiada ciekawe informacje na ten temat.
Bede wielce wdzieczny za kazda wskazowke.
Pozdrawiam serdecznie



Temat: Dyskryminacja!!!!!!!!?????????????
To zależy jakie to przedmioty i jacy nauczyciele byli. U mnie, dodatkowy
angielski do matury by się niektórym przydał, bo nie każdy chodzi na kursy. Ja
chodzę i mi to wisi, ale niektórzy z różnych powodów nie mają anglika poza szkołą.
Jeśli są to dodatkowe lekcje z przedmiotów maturalnych, to są przydatne i dobre.

Lepiej by jednak było, gdyby te zajęcia były dobrowolne tak, jak kiedyś
fakultety z różnych przedmiotów. Chcesz/potrzebujesz - chodzisz; nie chcesz, to
nikt Cię nie zmusza.



Temat: nurkowanie
Poszukaj instruktora/kursu w Polsce. Wiele firm organizuje kursy z "finalem" w Chorwacji.

Jezeli chodzi o nurkowanie na miejscu, to przy minimum znajomosci angielskiego poradzisz sobie bez polskiego instruktora. Poza tym chorwacki nie jest az tak trudny, zeby nie dalo sie dogadac :-)))

Kilka lat temu czesc zalogi jachtu, na ktorym plywalem, korzystala z uslug bardzo sympatycznej bazy nurkowej na Visie, w Komizy. Ekipa nurkowa wynajmowala miejscowego przewodnika do "oprowadzenia" po lokalnych atrakcjach.




Temat: Ile w Ciechanowie się zarabia?
Kto się zacietrzewia? chyba tylko Ty, bo na argumenty odpowiadasz inwektywami.
Spróbuj sam pouczyć się dajmy na to łotewskiego tak, aby jechać do Rygi i tam
uczyć młodzież swojej dyscypliny. Łatwe? Nie za bardzo. Bezsensowne? Pewnie
tak, ale nauczycielom w czasach PRL-u równie bezsensowne wydawało się uczenie
angielskiego. Jasne, że teraz można to nadrabiać,opłacając kursy językowe z
nauczycielskiej pensji. Ale nasza dyskusja dotyczy uwarunkowań historycznych,
których jednak, wbrew deklaracjom, nie rozumiesz - chyba tylko dlatego, że nie
chcesz, bo tłumaczę dość jasno.



Temat: nauczysz sie w trzy dni...
nauczysz sie w trzy dni...
Co sadzicie na temat kursow typu "czytanie fotograficzne w trzy dni", "nauka
tanca w jeden weekend", "angielski w dwa miesiace", "zostan pianista-
wirtuozem w trzy miesiace" itp? To w ogole mozliwe? Czy to udogodnienie dla
zapracowanych, czy zwykle wyciaganie pieniedzy? Czy ktos z was bral w czyms
takim udzial?




Temat: nauczysz sie w trzy dni...
Gość portalu: vesna napisał(a):

> Co sadzicie na temat kursow typu "czytanie fotograficzne w trzy dni", "nauka
> tanca w jeden weekend", "angielski w dwa miesiace", "zostan pianista-
> wirtuozem w trzy miesiace" itp? To w ogole mozliwe? Czy to udogodnienie dla
> zapracowanych, czy zwykle wyciaganie pieniedzy? Czy ktos z was bral w czyms
> takim udzial?
>
>

Mysle ze w 3 dni nauczysz sie szanowac
zarobione przez CIEBIE pieniazki , a wydane
na cos takiego. Moze wiec warto.

PZDR,
lupo




Temat: Zamykam forum!!!
A ty strzelasz byki nawet w referatach,
>
> opracowanych z pieczolowitoscia (fakt, ze zerznietych z innych publikacji, ale
> niewazne). JASNE, czy nadal nie dociera?

Jeden błąd na kilka tysięcy słów to już się jest analfabetą. Ty robisz co chwila
literówkę.Moje prace nie są, w przeciwieństwie do prac inteligenckich, zerżnięte
z innych publikacji. W pracach dot. historii trzeba kompilować, bo cudów się nie
wymyśli, ale w przeciwieństwie do czechofilów sporo piszę od siebie. Jak
wymagasz od kogoś bezbłędności to nie rób sam błędów.

Nie znasz jezykow obcych, nie jestes ani wyedukowany ani
> elokwentny czy kreatywny; nie potrafisz pracowac z ludzmi, jestes
nieobliczalny i kazdy pracodawca wywali cie na zbity pysk.

Nawzajem. Angielski znam biernie, na podstawowe tematy się dogadam, podobnie ze
słowackim. O czeskim nie mówię. W przeciwieństwie do "inteligencji" nie miałem
bogatych rodziców, którzy zapewniliby mi dodatkowe kursy. Mój problem, lecz to
nadrobię do końca studiów.

> Smykalki do interesow tez nie
> posiadasz, bo nie dogadasz sie ani z bankiem ani z potencjalnymi partnerami w
> biznesie.

Zdziwiłbyś się.

>Na zamoznego mi nie wygladasz, wiec rentierem nie zostaniesz, co?
> Biedny, biedny

Lepiej być biednym niż głupim czechofilem a do tego jeszcze lewakiem.

> I przestan sie rzucac oraz toczyc piane, bo trzeba bedzie zwiekszyc dawki lekow

Do siebie mówisz?




Temat: ile płaciliście za maturę??
1.co miesiąc opłata nauczycielom którzy mnie uczyli polskiego, historii i
> angielskiego za fakultety..ok. 30 zl x 7 miesięcy = 210zł
> 2. W firmie przygotowywującej do matury 3 kursy razem 1200 zł (tryb
> przyśpieszony bo dopiero od drugiego semestru było mnei na niego stać)

Wszystko pięknie, ale punkt 1 i 2 to chyba przesada. Rozumiem kurs na studia
(chociaz i tak uwazam, że zbędny) ale do matury?



Temat: żałuję, że studiowałam
Widzisz, skonczylam filologie polska (Uniwersytet), a polski znam od urodzenia,
i co na to powiesz? Obawiam sie, ze nie bedziesz nigdy w stanie zrozumiec po co
studiuje sie jezyk, ktorym sie mowi. Co do angielskiego, to oczywiscie mozna
nauczyc go sie w domu, potem na kursach w Anglii (mozna i bez kursow), jednak
czytania Szekspira ze zrozumieniem, nie tylko jezyka, ale wszelkich znaczen i
odniesien kulturowych, w domu sie nie nauczysz. Nie sadze jednak bys byl w
stanie pojac potrzebe czytania Szekspira u kogokolwiek.
No coz, miedzy skonczeniem wysoce intelektualnego kierunku, jakim jest kazda
filologia, a skonczeniem studiow dziennych w dziedzinie, dajmy na to,
technologii zywienia, jest przepasc glebsza niz Himalaje.




Temat: Anglosaksów czas
Dobry kontakt dla Ciebie
zglos sie do lokalnego Polskiego urzedu pracy. Za darmo znajda Tobie pracownika
i jeszcze wysla na gratis kursy odswierzajace jezyk angielski.

nie znam niestety zadnego specjalisty, ale podam maila do urzedu pracy
szwuciz@praca.gov.pl

napisz o co chodzi - popros o pomoc. Tam sie Toba milo zajma fachowcy a nie
debile z GW. (50000....przesada)



Temat: Chce byc au pair w Belgii, Holandii, Dani
Czesc Operki:)
Ja własnie znalazłam cudowna rodzinke w Eeklo w Belgii
i powiem szczerze ze jestem w wielkim zdumieniu
poniewaz ta rodzinka ma przemile poczucie humoru wyslali mi zdjecia dzieciaczkow,domu firmy ktora maja . Rozne okolicznosciowe zdjecia.
Rozmawiam z nimi na kamerce internetowe i na mikrofonie jako ze maja polaczenie
internetowe wirless to mi pokazali rpzez kamerke caly dom:)
Wyjezdzam w lipcu 27. Mam pytanko czy kto orientuje sie moze wlasnie cos o okolicach EEklo wogole co to za miasto no moze przez przyapdek jest tam jakas Polka:P
ps. Mi rodzinka bedzie placic 400E miesiecznie + oplacaja 2 kursy [2h angielskiego i 1h holenderskiego]mam zagwarantowane 2 tyg urlopu. Rodzina ma firme cateringowa wiec na jedzonko nie bede narzekac:P No i najwanziejsze rozmawiam z ich obecna au pair Zuzia ze Słowacji i naprawde Zuzia mowi ze to dobra rodzinka :) No to mi sie udalo:p



Temat: ukarany za kwalifikacje
Droga Agatto!
Z całym szacunkiem, ale z wieloma wątkami Twojej wypowiedzi nie mogę się
zgodzić. Jestem nauczycielką i lubię swoja pracę, do uczniów podchodze z
szacunkiem a do pracy z zaangażowaniem. Niemniej jednak szukałam nowej, byłam
na wielu rozmowach i niestety, nic z tego. Oprócz studiów kierunkowych
ukonczyłam podyplomowe na sgh z zakresu zarządzania presonelem, w czerwcu
przystępuję do FCE a od lutego zaczęłam kolejne podyplomowe, tym razem
informatyke. Nie jest prawdą, że nic nie robimy dla swego rozwoju. Przecież już
od kilku lat uczę się angielskiego, dojeżdżam do szkoły językowej, u mnie w
miejscowości nie ma takiej. Studia podyplomowe także zajmują wiele czasu. Poza
tym kursy dla nauczycieli, zebrania metodyczne, z rodzicami, rady ped,
dzienniki, sprawdziany, przygotowanie się do lekcji... może już zapomniałaś jak
to było. Teraz jak piszesz pracujesz bardzo dużo, ja również nie jestem leniem.
Poczułam się troche obrażona Twoja wypowiedzią. Nie neguję tego, ze poświęcasz
wiele czasu na pracę, ja jednak także. Sądze jednak, że rekompensuje Ci to
pensja. Ja żeby się dokształcać nawet nie myślę o wyprowadzeniu się od
rodziców, ubran praktycznie nie kupuję, gdyż to dla mnie towar zbyt luksusowy.
Nie dziw się więc, że wielu nauczycielom tak zalezy na nadgodzinach. Z
pozdrowieniami:)




Temat: Mijaczek poszukiwany;)
Lato juz chyba przemija, Londyn tonie w strugach deszczu czyli nic nowego...
Powoli szukam juz nowej pracy, bo moja umowa z hostami wygasa w polowie
pazdziernika. Chcieliby, zebym zostala, ale pora zaczynac dorosle zycie. Moj
ukochany przybywa do L. pod koniec pazdziernika, trzeba szukac mieszkania...

Dzisiaj zarejestrowalam sie w agencji dla nianiek, mimo mgr przed nazwiskiem
postanowilam ponianczyc jeszcze dzieciaki, dopoki moj angielski osiagnie
wymarzony poziom i bede naprawde fluent (mysle, ze to tak jeszcze z rok). Jako
niania jestem w stanie zarobic 200-300 funtow tygodniowo, wiec na spokojne
przezycie + moze jakies kursy wystarczy.

A Ty Mia co porabiasz w kraju odkrytym podobno przez Columba? I czy zamierzasz
przeksztalcic nie-meza w meza? Bo moj nie-maz, pracujac z dala ode mnie dojrzal
do decyzji o malzenstwie,i nawet sam wystapil z inicjatywa (to znaczy wystapil
juz 2 lata temu, ale teraz chce podjac zdecydowane kroki w strone oltarza). Tak
wiec moze w przyszlym roku...

Tyle ze zwierzen Magdy P. Trzymajcie za mnie kciuki siostry o-perki (rowniez te
ex) bo we wtorek mam interview...




Temat: Szukam fajnej AP dla super rodziny w USA/Boston.
Szukam fajnej AP dla super rodziny w USA/Boston.
Jestem operka od dwoch lat. W tej rodzinie poltora. Ide na studia i musze
przeniesc sie do innej pracy, zebym miala mozliwosc chodzic na zajecia.

Chcialabym pomoc im w poszukiwaniach kogos nowego. Wazne, ta osoba musi miec
ok angielski, nie miec problemu z kierowaniem, byc odpowiedzialna i aktywna,
plus nastawiona na wyjazd asap. Wrzesien!

Lokalizacja: Melrose, MA, USA. 15 minut od Bostonu, cudownego miasta, zabi
skok do plaz, blisko do super szkol (Harvard, gdzie mozecie brac kursy!)

Rodzina: mama, tata i troje dzieci. 16 miesiecy, 4 lata i 6 i pol. Starsi w
szkole wiekszosc czasu, mala z AP, ktora moze brac ja gdzie chce.. Mala duzo
spi.

Benefity: wlasne i tylko wlasne auto, placa za benzyne nawet w czasie wolnym,
komora, wlasne pietro z lazienka i dwoma pokojami, i co najwazniejsze RODZINA
PLACI WIECEJ NIZ 140 MIMO ZE MUSIALYBYSCIE SKORZYSTAC Z OFERTY CC, ktore nota
bene miesci sie w Bostonie!

Gdyby nie to, ze ide na full time studia zostalabym z nimi na 100%. Dlatego
zalezy mi, zeby im pomoc.

Prosze powazne zapytania kierowac na
monika_agata_mazur@yahoo.pl
zdjecia okolic zas (i moje;P) mozecie zobaczyc na www.fotolog.net/monikagata

Pozdrawiam.




Temat: Za "chwilkę" wyjazd - ANGLIA
cześć
najlepszym sposobem jest założenie konta w jakimś banku angielskim, z obłsugą
internetu,konto to ma być na twoje imię i nazwisko!!!.wtedy wchodzisz na stronę
www.moneybookers.com i tam się logujesz i zakładasz sobie konto.
sposób przelewania wygląda w taki sposób że z konta ang.banku przelewasz na tą
moneybookers i z moneybookers na polskie konto.Mają nalepsze kursy walutowe i
serio polecam.korzystalem z tego! Pamiętać należy tylko, że wszystkie konta
muszę być na Ciebie. pozdrawiam i pozdrów UK!a mają najmniejsze koszty!!!



Temat: Au pair w kraju anglojezycznym
Ja polecam Anglię. Skoro nie ma latem kursów językowych, przynajmniej z każdej
strony będzie słyszeć angielski a w Holandii moze sie spotkać także z
niderlandzkim, po co sobie 2 jezyki mieszać. Zresztą, z postów wynika, że au-
perki bardziej sobie chwalą Anglę niz Holandię.
Sadzę, że najpewniejsza stroną, na której możesz szukać ogłoszeń jest
www.greataupair.com/ tu na forum sa posty, jak korzystać z tej strony.
Pozdrawiam.



Temat: Polsce eurodeputowani. Kol mi lejter, czyli zad...
Polsce eurodeputowani. Kol mi lejter, czyli zad...
No to ladnie sie bedziemy prezentowac... Jednego tylko nie rozumiem, w
Wielkiej Brytani kazdy z kim rozmawiam mowi, ze jest "poruszony" poziomem
angielskiego, ktorym mowia Polacy. Pozytywnie poruszony. W Wielkiej Brytanii
jestesmy szanowani jako pracownicy, czesto mamy wynagrodzenie wyzsze niz inne
nacje i nie chodzi mi wcale o wysoko wykwalifikowanych pracownikow ale
mlodych ludzi, ktorzy przyjechali dorobic w knajpach i hotelach. Jestesmy o
stopien wyzej niz Hiszpanie i Wlosi. Daleko za Holendrami i mieszkancami
panstw skandynawskich. Dlaczego wiec osoba, ktora startuje w wyborach do
Parlamentu Europejskiego nie moze podciagnac swojego angielskego przynajmniej
do poziomu CAE? Nie sadze aby ceny kursow byly prolemem. A moze po prostu w
wyborach startuje nie to pokolenie? Moze powinnismy pojsc w slady Slowenii...



Temat: WORLDWIDE SCHOOL a raport newsweeka
WORLDWIDE SCHOOL a raport newsweeka
Zgadzam się, że Newsweek to szmata, za wydrukowanie jawnej reklamy PASE w
formie rankingu powinni zostać ukarani. A tak na marginesie, jak to
możliwe, że szkoła WORLDWIDE SCHOOL, której właścicielka jest wice prezesem
organizacji na rzecz jakości PASE zajęła pierwsze miejsce w rankingu? that's
scum!!! worldwide school to po prostu taka sobie, nadmuchana organizacja jak
wiele innych w naszym kraju. Absolutnie nic specjalnego. Sądzę, żę w związku
z ogromnym zainteresowaniem potencjalnych słuchaczy dzięki pseudo ankiecie,
będą musieli niedługo robić łapanki na lektorów angielskiego, żeby zapełnić
kursy. Na razie zmiany dotyczą nazwy. nie będzie lektorów, ale trenerzy-
powodzenia worldwide school!




Temat: ESKK - CZY KTOŚ WYPRÓBOWAŁ?? JAKIE WRAŻENIA??
Pare lat temu konczylam u nich kurs angielskiego dla zaawansowanych. Nie
wnikajac w metody - sa skuteczni. Slownictwo poszerzylam BARDZO i w zasadzie
nic nie zapomnialam (inna rzecz, ze w pracy mowie glownie po angielsku).
Konczylam tez u nich Rachunkowosc Finansowa (w okresie studiow) a teraz
zaczelam wloski dla poczatkujacych. Ciekawa jestem, jak metoda ESKK sie
sprawdzi w przypadku nauczania od podstaw. Jedno jest pewne - trzeba byc bardzo
zdyscyplinowanym, by nie zawalic kursu (tj. miec materialy w domu, ale sie nie
uczyc), bo przeciez nikt nie stoi nad glowa.

Natomiast nie zachwyca mnie pomysl oferty w stylu "Korespondencyjny kurs walk
wschodnich" z kasetami video. Cwicze samoobrone regularnie i wiem ze samo video
to bezsens.

Ale jezyki + ew. kursy zawodowe - polecam. I powodzenia.



Temat: Spotkanie z H. Gronkiewicz- Waltz i kandydatami PO
Joanna Mroczek- startuję z listy Platformy Obywatelskiej z 3 miejsca.
Od urodzenia mieszkam na Bródnie. Swoją wiedzę politologiczną zdobywałam na
Uniwersytecie Warszawskim, w Collegium Civitas przy Polskiej Akademii Nauk
i na Uniwersytecie w Tartu w Estonii. Staram się aktywnie angażować w życie
Naszej Dzielnicy poprzez uczestnictwo w organizacjach pozarządowych. W ramach
Stowarzyszenia Obywatele Europy współorganizowałam szkolenia z zakresu wiedzy
o Unii Europejskiej i darmowego nauczania języka angielskiego. Zamierzam
cyklicznie kontynuować akcje społeczne m.in. wspierające rozwój młodych ludzi
w Naszej Dzielnicy- kursy językowe, szkolenia.
Więcej informacji na www.potargowek.waw.pl
Spotkanie ze mną odbędzie się 5 listopada o godz. 17.00 w Domu Kultury Świt
ul. Wysockiego 11. Serdecznie zapraszam na oba spotkania.



Temat: Ranking "Newsweeka" - nierzetelny?
Gość portalu: aggie napisał(a):

> Zgadzam się, że Newsweek to szmata, za wydrukowanie jawnej reklamy PASE w
> formie rankingu powinni zostać wycofani z rynku. A tak na marginesie, jak to
> możliwe, że szkoła WORLDWIDE SCHOOL, której właścicielka jest wice prezesem
> organizacji na rzecz jakości PASE zajęła pierwsze miejsce w rankingu? that's
> scum!!! worldwide school to po prostu taka sobie, nadmuchana organizacja jak
> wiele innych w naszym kraju. Absolutnie nic specjalnego. Sądzę, żę w
związku
> z ogromnym zainteresowaniem potencjalnych słuchaczy dzięki pseudo ankiecie,
> będą musieli niedługo robić łapanki na lektorów angielskiego, żeby zapełnić
> kursy. Na razie zmiany dotyczą nazwy. nie będzie lektorów, ale trenerzy-
> powodzenia worldwide school!




Temat: Ranking "Newsweeka" - nierzetelny?
Zgadzam się, że Newsweek to szmata, za wydrukowanie jawnej reklamy PASE w
formie rankingu powinni zostać wycofani z rynku. A tak na marginesie, jak to
możliwe, że szkoła WORLDWIDE SCHOOL, której właścicielka jest wice prezesem
organizacji na rzecz jakości PASE zajęła pierwsze miejsce w rankingu? that's
scum!!! worldwide school to po prostu taka sobie, nadmuchana organizacja jak
wiele innych w naszym kraju. Absolutnie nic specjalnego. Sądzę, żę w związku
z ogromnym zainteresowaniem potencjalnych słuchaczy dzięki pseudo ankiecie,
będą musieli niedługo robić łapanki na lektorów angielskiego, żeby zapełnić
kursy. Na razie zmiany dotyczą nazwy. nie będzie lektorów, ale trenerzy-
powodzenia worldwide school!



Temat: Jak wygląda sprawa bepłatnych kursów angielskiego?
Jak wygląda sprawa bepłatnych kursów angielskiego?
Zastanawiam się czy rzeczywiście takie kursy są łatwo dostępne, czy trzeba
się na nie zapisywać z dużym wyprzedzeniem????Jadę do UK



Temat: Wakacyjny kurs języka angielskiego
Wakacyjny kurs języka angielskiego
Witam:)
Czy orientuje sie ktoś z Was w temacie wakacyjnych kursów angielskiego?
Najlepiej taki intensywny nawet codziennie :)Chodzi mi o kursy w Antwerpii
lub okolicy.
Pozdrawiam:)



Temat: angielski
angielski
hej
czy ktos moze polecic jakas dobra, wyprobowana szkole angielskiego?
interesuja mnie kursy dla zaawansowanych,
szkol jest mnosto, ale ktora jest naprawde dobra?
a moze macie namiary na jakiegos nauczyciela?
pozdr



Temat: Bezpłatne kursy angielskiego
Czy jestes nauczycielem lub pracownikiem oświaty? Jesli tak, to od tego roku
ruszają w całej Polsce darmowe kursy języka angielskiego dla nauczycieli w
ramach EFS właśnie.Więcej informacji znajdziesz na www.efs.codn.edu.pl, lub po
prostu na www.codn.edu.pl .



Temat: Bezpłatne kursy angielskiego
Oczywiście wolno - zajrzyj na stronę o darmowych kursach podaną w poscie
powyżej. Szkoła językowa odpowiedzialna za kursy w województwie śląskim i
małopolskim oferuje język angielski, francuski i hiszpański.



Temat: Jakie kursy?
Jakie kursy?
Mam pytanko...mianowicie jakie kursy języka angielskiego są najlepsze...i
gdzie? (Łódź)



Temat: Szkoła jęz. angielskiego na Bielanach
Szkoła jęz. angielskiego na Bielanach
Czy możecie polecić jekieś kursy angielskiego na Bielanach lub Bemowie.
Szukam czegoś dobrego dla dorosłych blisko domu. Mieszkam na Chomiczówce.



Temat: kurs angielskiego
kurs angielskiego
Jakie świeckie firmy organizujące kursy angielskiego dla początkujących polecacie?



Temat: kursy dla gimnazjalistów
W ubiegłym roku w waszej szkole były też kursy angielskiego. Czy teraz też
zamierzacie je uruchomić?



Temat: można dorobić
lepiej można dorobić
mozna zrobić kursy angielskiego, zatrudnić nauczyciela ze szkoły , który sypnie
kilka luf na pierwszych zajęciach i wszyscy zapiszą dzieci od pierwszych
klas na mierny kursik angielskiego za wysoką cenę .




Temat: English-on-line
English-on-line
Znacie jakies fajne linki do kursow j. angielskiego??



Temat: kto jest z antwerpii ?
Znalezienie pracy w "klasycznej" szkole moze byc dosc trudne. Istnieja np kursy
angielskiego dla przedsiebiorcow. Nie wiem kto to organizuje, poszukaj moze w
internecie. Znalem kiedys kogos, kto w ten sposob znalazl prace.



Temat: Czy jest ktos w Maidstone-Kent???
Chcialabym bardzo chodzić na kursy angielskiego, jade tam tylko na okres
wakacji i nie wiem czy bedzie to możliwe...moja host mama twierdzi, ze tak.
Podobno niedaleko jest college. Jestem dobrej myśli, ze mi się uda :))))



Temat: Czy powinno sie zabierac glos?
Przechodzisz przez kursy angielskiego dla smsowcow?
Co to jest YY i czemu nie odpowiedziales na pytanie?




Temat: toronto szkola
To nie sztuka podac linki do wszelakich mozliwych szkol w Ontario... skoro osoba
szuka czegos konkretnego.

Ktore ze szkol mozesz polecic? Jakie kursy angielskiego?



Temat: Angielski na Bielanach/W-wa
Angielski na Bielanach/W-wa
Kursów nauki angielskiego jest mnóstwo, a ja poszukuję dobrej, sprawdzonej
szkoły językowej na Bielanach w Warszawie albo niedaleko od Bielan.
Interesuje mnie kurs j.angielskiego dla zaawansowanych, zajęcia w weekendy.



Temat: Gdzie sie uczyc angielskiego
Gdzie sie uczyc angielskiego
Czy sa w Ciechanowie i okolicach szkoly jezykowe prowadzace kursy jez
angielskiego dla doroslych w soboty i niedziele? Nie udalo mi sie takiej
znalezc ale moze cos przeoczylem?



Temat: Kursy jezykowe w Empik-u.
Kursy jezykowe w Empik-u.
Jak oceniacie kursy jezykowe w Empiku ( szczegolnie Bielsko- Biala), czy sa
szkoly ktore ucza lepiej np. IH. Druga rzecz czy wedlug was lepiej uczyc sie
angielskiego, bo uniwersalny, czy jezyka ktory sie danej osobie podoba (
wloski, niemiecki)?



Temat: kursy językowe w internecie
kursy językowe w internecie
witam,
czy ktos sie orientuje, gdzie mozna znalezc kursy jezykowe - takie jak dla
angielskiego sa na stronach bbc, ale dla innych jezykow - hiszpanskiego,
niemieckiego, francuskiego?



Temat: Kursy jezykowe za granica
Kursy jezykowe za granica
Chce sie wybrac na kurs jezykowy, chodzi konkretnie o jezyk angielski, za
granica. Poradzcie mi firme organizujace takie kursy. A moze wiecie cos nt
firmy GLOSSA. Dzikuje za wszystkie porady



Temat: SUPER ZE ROBICIE KURS ANGIELSKIEGO
SUPER ZE ROBICIE KURS ANGIELSKIEGO
w szkołach uczą słabo a prywatne kursy są drogie brawa za akcję polish your
English tak trzymać



Temat: Gdzie można się pouczyć angielskiego?
Gdzie można się pouczyć angielskiego?
Może polecicie mi jakieś kursy? Mam dużo wolnego czasu więc nie ma znaczenia
czy są organizowane rano czy popołudniu.
Na jakie kwoty powinnam się nastawić?




Temat: INTENSYWNY ANGIELSKI w lipcu - okolice katowic
INTENSYWNY ANGIELSKI w lipcu - okolice katowic
czy mozecie polecić jakąś szkołę językową która organizuje takie kursy i którą
moglibyście polecić
kas



Temat: kursy przygotowawcze do matury
kursy przygotowawcze do matury
Prosze polećcie mi jakiś dobry kurs przygotowujący do matury z j.
angielskiego. Nie zdążę już zrobić FC.



Temat: Kursy Maturalne - gdzie?????
Hejka!!!
Ja w zeszłym roku chodziłam na takie kursy w Brwinowie, do tej szkoły na rynku
(LOGO), na angielski i biologię. Z zajęć byłam bardzo zadowolona, a i na maturze
poradziłam sobie całkiem dobrze.
Pozdrawiam
Kaśka



Temat: angielski- pięciolatek
jezeli sama znasz angielski to lepiej zaoszczedz pieniadze(te kursy dla dzieci
sa dosyc drogie) i poopowiadaj mu sama jakies bajki po ang, spiewaj pisenki,
wymyslaj zabawy z ang. sprawdzone(na mnie :))



Temat: dublin kursy jezykowe
dublin kursy jezykowe
czy ktos z was zna miejsca w Dublinie, lub okolicach gdzie mozna zalapac sie
na bezplatny kurs angielskiego a moze irish dancing?



Temat: Gdzie się uczyć angielskiego?
Gdzie się uczyć angielskiego?
Czy możecie mi polecić jakies dobre kursy w Białymstoku? Tych szkół jest
tyle, że nie wiem co wybrać.



Temat: angielski dla dzieci
angielski dla dzieci super kreatywnie kropkolandia.pl
Marshall's Language College cena 155 zł mieś

dostępne są kursy dla mam wychowujących dzieci 2-4 latek z gratisowymi zajęciami
językowymi dla dzieci w czasie trwania kursu mamy 41 343 22 78



Temat: Londyn-jaki koszt kursu j.ang.?
Londyn-jaki koszt kursu j.ang.?
Chodzi mi o ceny kursów języka angielskiego, 2 razy w tygodniu, same
konwersacje, moze sie orientujecie...? :)



Temat: gdzie w Warszawie mozna sie uczyc czeskiego??
gdzie w Warszawie mozna sie uczyc czeskiego??
Sa jakies kursy?? A moze znajda sie jacys korepetytorzy z czeskiego!? Jestem
studentka 5 roku anglistyki UW i w zamian oferuje korepetycje z angielskiego
Kontakt na maila!
Pozdrawiam



Temat: Szukam znajomych w Dublinie :-)
hej ja zawitam do północnego dublina juz w kwietniu czy mogłyćcie mi przybliżyć
co nie co ? ile kosztują kursy języka angielskiego etc?



Temat: inne języki metodą Callana?
inne języki metodą Callana?
Jestem ciekawa czy innych języków (oprócz angielskiego) też mozna uczyć się
metodą Callana, czy sa organizowane w ogóle takie kursy? Będę wdzięczna z
info.



Temat: lektorzy - pilne!
lektorzy - pilne!
poszukujemy lektorów z języka angielskiego niemieckiego francuskiego i
rosyjskiego do prowadzenia kursów językowych na terenie całego województwa

cv prosze wysłać na adres:

language.center@vp.pl



Temat: magisterka
znam angielski biegle, rosyjski biegle, niemiecki dobrze..., a to, że mam
zrobić jakieś kursy to doskonale wiem... tu nic nowego nie napisałaś



Temat: pilnie poszukujemy lektorów
pilnie poszukujemy lektorów
poszukujemy lektorów z języka angielskiego niemieckiego francuskiego i
rosyjskiego do prowadzenia kursów językowych na terenie całego województwa

cv prosze wysłać na adres:

language.center@vp.pl



Temat: kurs jezykowy a wakacje
Rodziny, poszukujace Au-Pairs tylko na okres wakacyjny, poszukuja kogos ktoby
sie zajal ich dziecmi na czas nieobecnosci rodzicow w domu czyli normalnie w UK
od gdzies 8am (albo i wczesniej) do 6pm (plus/minus). Jesli ktos decyduje sie
na przyjazd na wakacje, to musi ustalic swoje godziny i dnie kiedy bedzie mogla
dana Au-Pair chodzic na swoje kursy, czy lekcje jezykowe.
Ciut smiesznym wydaje mi sie "wymaganie" od rodziny, "ze ja musze chodzic i
tyle", jesli rodzina poszukuje kogos na 40 godzin tygodniowo. Jesli faktycznie,
szukasz rodziny aby miec na tyle wolnego aby uczyc sie angielskiego, zamiast
stawiac rodzinie ultimatum, lepiej poszukac innej rodziny z mniejsza iloscia
godzin i wtedy nie bedzie zadnego problemu.
Prosze pamietac, ze w UK wszytskie darmowe kursy angielskiego trwaja tylko w
czasie roku szkolnego a nie w czasie wakacji. Sa niektore wakacyjne darmowe,
ale juz trzeba byc tu na miejscu no i zapisac sie jak najszybciej, bo miejsca
ida bardzo szybko.Poszukaj moja dokladniejsza wypowiedz na ten temat na FORUM.
Jesli chodzi o przyjazd w czasie roku szkolnego i np. na rok, wiec z gory
musisz ustalic, jeszcze przed przyjazdem, w jakich dniach i godzinach bedziesz
rodzinie potrzebna i wtedy bedziesz wiedziala ile godzin bedziesz mogla
poswiecic na kurs. Jesli rodzina, ma juz ustalony timetable i zobaczysz ze on
Ci nie odpowiada - proponuje pozukac innej rodziny, gdzie ich wymagania i
oczekiwania beda w pelni odpowiadaly Twoim - wtedy unikniesz ewentualnego
konfliktu w przyszlosci.
Sprawy kieszonkowego (ile godzin/dni i za ile), dni wolnych plus dokladnego
spisu obowiazkow i Twoich warunkow mieszkania u rodziny MUSZA byc omowione
dokladnie jeszcze PRZED Twoim PRZYJAZDEM do rodziny.
Zycze powodzenia,
Ewa
Miss Polka Au-Pair Agency Ltd, London



Temat: Wątek mam nadzieje, że (nie)prosty
witam
piszę tutaj pierwszy raz, przypadkowo znalazłam ten wątek,
chętnie się podzielę moją historią
Jeszcze 2 lata temu byłam sama, nie chodziłam na imprezy, nie wiodłam bogatego
życia towarzyskiego, dokuczała mi trochę samotnośc, więc starałam się zapelniac
sobie czas, chodziłam na lekcje angielskiego, kursy tańca i inne spotkania, w
pracy miałam dużo wolnego czasu, więc często błądziłam po stronach
internetowych. Pewnego dnia przypadkowo znalazłam stronę www, dla osób
szukajacych przyjaciół, zalogowałam się tam, a bardziej zostawiłam informację o
sobie i adres mailowy, przyszło wiele wiadomości, z niektórymi osobami pisałam,
z jednym mężczyzna spotkałam się i już na pierwszej randce poczułam że nigdy
jeszcze nie spotkałam tak wspaniałego mężczyzny. Dziś jesteśmy małżeństwem od 5
miesięcy. Właściwie to nadal nie wierzę w to jak się poznaliśmy z mężem,
logowanie się na tej stronie było dla mnie niczym szaleństwo )) z natury
jestem bardzo spokojna. Dla mojego męża również było to pierwsze i ostatnie
przeglądanie takich stron( w jego przypadku trafienie tam było również
przypadkowe). Jestem bardzo szczęśliwą osobą, mój mąż to wpsaniały człowiek,
wiem, że pomoglismy naszemu szczęściu (czasem trzeba mu pomóc, oczywiście
niekoniecznie logując się na stronie internetowej myślę, że na każdego z nas
czeka gdzieś - ktoś. Mogę tylko powiedzieć, że warto czasem trochę poczekać,
ale trzeba też być rozsądnym i odpowiedzialnym. Ja mam w tej chwili 28 lat,
gdyby nie internet, to pewnie spotkanie się w rzeczywistości byłoby raczej
niemożliwe, chociaż niewiadomo
Wszystkim poszukującym drugiej połówki życze przede wszystkim wiary w swoje
piękno i wartość, życzę także samych pozytywnych myśli a przede wszystkim
spotkania tej drugiej osoby !!!



Temat: FC kontra matura
nie odpowiedzaiłaś na zasadnicze pytanie
kociamama napisała:

> Ja nic nie mam przeciwko sztuce.
> Mowie tylko, ze jest to przedmiot, na ktory kladzie sie mniejszy nacisk.
> Jezeli jezyk nie jest uwzgledniony w testach kompetencji znaczy, ze jest
> traktowany jako przedmiot drugiej kategorii.
> NIe rozumiem co ma do tego Twoje plywanie?? Ja tez uwazam, ze wf jest bardzo
> istotny, ale mowie jakie jest ogolne podejscie do tego przedmiotu.
>
> Ci rodzice, ktorym zalezy, zeby dzieciaki znaly ang. i tak zapisuja je na
> kursy i korki, bez wzgledu na poziom nauczania w szkole, jak nie na korki to
> zeby sie dzieciak douczal i umial jeszcze wiecej.
>
> Ja uwazam, ze ang. akurat jest jednym z najwazniejszym przedmiotow w szkole i
> powinno sie klasc na niego bardzo duzy nacisk, dlatego, ze przyda sie
kazdemu,
> bez wzgledu na profesje i przyszle wyksztalcenie (chociazby w konrtaktach
> miedzy ludzkich). Egzaminy sa na pewno jakas mobilizacja dla kazdego ucznia,
> zatem im wyzszy ich poziom, tym wiecej uczniowie sie naucza. I nie jest to
> zadna utiopia. ( lat nauki powinno wystarczyc by zdac FC, albo egzamin na tym
> poziomie (patrz matura, ktora jest jego okrojona wersja, czyli bez czesci use
> of english)
>
> Pozdrawiam,
> Kociamama.

ilu wg twojego szacunku nauczycieli szkoły średniej jest w stanie
zdać listening comprehension

wg mojej orientacji niewielki procent zdałby maturę pisemną
w dzisiejszym kształcie . niewielu rozumie mówiony angielski
( może 50% ) , zatem jak mają przygotować mlodzież do matury .

egzamin moze mobilizować , ale bez odpowiedniego przygotowania
to dodatkowy i niepotrzebny stres .

ponadto , ciągle nie rozumiem , dlaczego tak uparcie twierdzisz ,
że inteligentny człowiek musi znać angielski - jest wielu
inteligentniejszych i ode mnie i od ciebie , którzy go nie znają .

co do mojego pływania ma ono tyle do angielskiego co każdy inny
przedmiot . DLA CIEBIE angieslki jest najważniejszy ( co za
ogromne ograniczenie - mi służył do poznania matematyki , bo
sam w sobie w moim kraju nie przedstwia większych wartości ,
wolę czas spedzać nad matematyką , muzyką i pływaniem -
czasami poczytam sobie literaturę w angielskim dla przyjemnosci )

szkoła to nie angielski ( wg ciebie najważniejszy ) polski (
najważniejszy wg polonisty , czy matematyka - najważniejsza
dla matematyka ) . szkoła ma dostarczać uczniowi i kształcić
jego zainteresowania i predyspozycje .




Temat: darmowe kursy dla bezrobotnych
moja znajoma, ze 2 lata temu, porobiła sobie różne kursy, na przeciwko parku, w
Bialskim Centrum Informacji - w MOK-u to jest. Tam mają program "1 praca"
finansowany ze środków Unii. Wystarczy być bezrobotnym, albo "zagrożonym utrata
pracy", czyli w jakiejś grupie ryzyka bezrobocia. Internet za darmo, pomagają
pisać CV, listy motywacyjne, pomagają szukać pracy itd.
Spoko. Wymiatają pośredniak.
Zachodzisz, pytasz jakie kursy ci proponują, albo jakie będą. Potem danego dnia,
stawiasz się na kurs. Wpisujesz się w zeszyt - leży na jakimś biurku. I robisz
kurs - albo komputerowy, albo obsługa urządzeń biurowych,albo kurs księgowości,
albo angielski itd.
Potem, za jakiś tydzień po ukończeniu kursu, dostajesz taki dyplom, że
ukończyłaś jakieś tam kursy.
Dokładnie nie powiem ci co i jak, bo musiałabyś sama "tyłek" ruszyć i zapytać :)
A to co napisałem, wiem niestety z drugiej ręki.
Także dokładnie musisz się na miejscu dowiedzieć.
Ale "dyplomy" widziałem, zapytałem co to i stąd wiem, o takim "Centrum".
Ruszaj śmiało, walcz o kursy i o siebie.
Olej ten zasrany pośredniak, gdzie ci łaskę zrobią, że łaskawie odpowiedzą na
jakieś pytanie - bo śmiałaś przerwać kawkę z ploteczkami i ciasteczkiem.
Ja zajechałem do pośredniaka zapytać o kurs wózków widłowych. Nie wiedziałem
konkretnie o co mam zapytać - bo robiłem to w imieniu kolegi, który mieszka poza
Białą. Wszedłem, zapytałem - zostałem wyproszony - bo: "w tej chwili nie mogą
mnie obsłużyć, ale zawołają za chwilę, proszę zaczekać". No to czekałem, 20
minut - z zegarkiem w ręku.
Po czym znowu wszedłem, siny ze złości - i zostałem poinformowany, że to nie
to... piętro.
4 krowy siedziały, przy pustych biurkach, nie robiąc nic - jedna coś drukowała.
Zdążyłem powiedzieć w jakiej sprawie przychodzę. Ciężko im było, od razu mnie
skierować piętro wyżej?? Miast tego zostałem wyproszony i poinformowany, że "za
chwilę".
Tłuste, stare krowy, uczą młode szczylówy na "stażu", podejścia do petenta - od
początku.

Reasumując - idź do BCI - lepiej na tym wyjdziesz.
tu link:
www.portal.mokbp.nazwa.pl/viewpage.php?page_id=6




Temat: atrakcyjna oferta-obsługa kursów językowych!
atrakcyjna oferta-obsługa kursów językowych!
Firma SITA i 3WAY poszukuje wykształconych lektorów: angielskiego,
hiszpańskiego, niemieckiego, francuskiego i włoskiego. Szukamy osób, które
poprowadzą zajęcia z uczestnikami kursów językowych metodą SITA w Urzędzie
Miasta w godzinach popołudniowych, 3-4 razy w tygodniu, począwszy od
października 2007. Oferujemy: atrakcyjne wynagrodzenie, bezpłatne szkolenie
lektorskie SITA (o wartości 400zł), komplet materiałów lektorskich i
Certyfikat SITA, zatrudnienie na umowę zlecenie popołudniami od 10.2007 do
1.2008.

Firma SITA i 3WAY poszukuje opiekunów grup. Szukamy osób, które poprowadzą
zajęcia z uczestnikami kursów językowych metodą SITA w Urzędzie Miasta w
godzinach popołudniowych, 3-4 razy w tygodniu, począwszy od października 2007.
Oferujemy: atrakcyjne wynagrodzenie, zatrudnienie na umowę zlecenie
popołudniami od 10.2007 do 1.2008, możliwość bezpłatnej nauki języka metodą
SITA, profesjonalne szkolenie gratis.

Zainteresowane osoby prosimy o kontakt:

Tel. 56 664 11 15 (od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-16.00)
Tel. 0 500 501 906 (od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-20.00)
e-mail: gbe@blizejeuropy.pl
www.blizejeuropy.pl

Miasta, w jakich zatrudnimy lektorów i opiekunów:

Województwo Łódzkie:

1.Łódź
2. Piotrków Trybunalski
3.Pabianice
4.Tomaszów Mazowiecki
5.Bełchatów
6.Zgierz
7.Skierniewice
8.Kutno
9.Zduńska Wola
10.Sieradz
11.Łowicz
12.Wieluń
13.Opoczno
14.Ozorków
15.Aleksandrów Łódzki
16.Łask
17.Rawa Mazowiecka
18.Konstantynów Łódzki
19.Łęczyca
20.Głowno
21.Koluszki
22.Brzeziny
23.Żychlin
24.Wieruszów
25.Zelów
26.Poddębice
27.Pajęczno
28.Sulejów
29.Działoszyn
30.Drzewica
31.Przedbórz
32.Stryków
33.Złoczew
34.Warta
35.Rzgów
36.Biała Rawska
37.Uniejów
38.Kamieńsk
39. Błaszki
40.Szadek
41.Radomsko
42.Tuszyn
43.Krośniewice




Temat: kompletne dno-zwyczajny mobbing
obywatel drugiej kategorii
kociamama napisała:

> Mowisz, ze zadna z bydgoskich szkol nie chce Cie przyjac. choc jestes dobrym
> nauczycielem.
>
> A wiesz dlaczego? Pewnie, ze wiesz, ale to napisze.
> MIanowicie o przyjeciu na nauczyciela do szkoly decyduje jakis tam komplet
> przedstawionych papierkow, wsrod ktorych isynieje pewna hierarchia. Idealem
> jest oczywiscie anglista po anglistyce, potem osoba po kolegium jezykowym,
> potem inny mgr po specjalizacji nauczycielskiej (np. z chemii) z
uprawnieniami
> do nauczenia jezyka ang. (np FC!), a potem inni, patrz mgr z Proficiency bez
> kursow metodycznych, mgr (tak jak Ty)od matmy bez kursow metodycznych(?) ale
z
> (zalozmy) wysokimi kompetencjami jezykowymi (tego przeciez nie wiem).
> Oczywiscie tez wyzej sie cenii mgr od fizyki po specjalizacji
nauczycielskiej,
> niz angliste (po kolegium czy anglistyce bez jeszcze uzyskanego dyplomu, np.
z
> absolutorium)Z reszta sam to wiesz.
>
> Jak taki nauczyciel juz dostanie prace to jej chyba nigdy nie straci,
musialby
> chyba kogos zaczac molestowac na ogromna skale, bo to teraz modne zagrozenie,
> ale na pewno nie straci pracy ze wzgledu na jakosc swojego nauczania.
>
> Dlatego, wlasnie uwazam, ze jezeli na podstawie zdanych matur ocenialoby sie
> rowniez nauczycieli moznaby wyeliminowac nieefektywnych, bez wzgledu na to,
> czy jest to absolwent anglistyki, (ktory jak dotad choc nieefektywny jest
> swieta krowa), czy byla rusycystka z braku laku przekwalifikowana na ang.
> zdajac FC na C za trzecim razem.
> Moze wtedy tacy ludzie jak Ty (jezeli jestes tak skutecznym nauczycielem jak
> sie chwalisz) mogliby zostac zatrudniani i oceniani na podstawie referencji,
> skutecznosci a nie jedynie braku dyplomu anglistyki, wiec odpadasz na
wstepie.)
>
> Pozdrawiam,
> KOciamama.

"odpadam na wstępie" mimo , że mam uprawnienia do nauczania angielskiego
obcokrajowców w innych krajach unii europejsekiej( i usa) i mimo , że każdy
obywatel amerykański z niższym wykształceniem od mojego może
w Polsce nauczać angielskiego - to swiadczy nie tylko o niekoniecznie efektywnym
doborze kadry ale swiadczy o traktowaniu polskiego obywatela jak obywatela
drugiej kategorii we własnym kraju .

gdybym miał obywatelstwo amerykańskie , sprawa przedstawiałaby się zupełnie
inaczej .




Temat: Co sądzicie o nauce z Euro Plus
Moim zdaniem zaden kurs komputerowy nie zastapi normalnego. Mam m.in. kurs
niemieckiego wlasnie EP, francuskiego Prof. Pierre, angielskiego Asterix i cos
tam jeszcze. Uzywam ich glownie do cwiczen i przypominania sobie. Sa one dosyc
monotonne, zeby nie powiedziec nudne. Ile razy mozna wykonywac takie samo
cwiczenie tylko ze zmienionym slownictwem czy gramatyka ? Czesto ucza
przedpotopowego slownictwa (kazdy jezyk sie zmienia, normalka). Poza tym trzeba
bardzo uwazac bo niektore kursy nie sa porzadne (ale kto to wie jesli dopiero
zaczyna sie uczyc jezyka ?) Kupilam kiedys kurs angielskiego firmy Albion i
zalamalam sie. Po paru godzinach zwrocilam go do sklepu. Bledy i
niedociagniecia byly koszmarne. Np. w cwiczeniu z przymiotnikow kurs podawal ze
szeroki po ang. to jest narrow, a waski - wide (dla niewtajemniczonych - jest
dokladnie odwrotnie) i pare innych numerow tego typu. W tlumaczeniu zdania np.
on jest duzy kurs przyjmowal tylko odpowiedz he is big, a nie przyjmowal he's
big (a niby dlaczego ?).
Poza tym takie kursy naucza cie tylko mechanicznego odtwarzania jakiegos np.
dialogu. A co gdy ktos powie do ciebie inaczej niz w komputerze ? Normalny
nauczyciel nauczy cie reagowac na rozne sytuacje i powie co i w jakim
kontekscie jest uzyteczne. W normalnej konwersacji mozesz sobie pomagac rekami
i wszystkim innym zeby ktos cie zrozumial. Z komputerem ten numer nie
przejdzie. Na normalnym kursie jestes w grupie ludzi na podobnym poziomie i
mozesz prowadzic "zywe" rozmowy, zawsze uzyc slownictwa ktore uwazasz za
potrzebne wlasnie w tym momencie (jesli go nie znasz pomoze ci nauczyciel). Z
komputerem nie pogadasz o tym co dotyczy konkretnie ciebie i co ciebie
interesuje tylko musisz wykuc dana porcje materialu zeby moc robic dalsze
czesci.
Ale sie rozpisalam. No to w skrocie - komputer tak, ale jako element dodatkowy.



Temat: KURSY JEZYKOWE DO BANI !!!!!
KURSY JEZYKOWE DO BANI !!!!!
Chcialabym sie podzielic z wami taka moja uwaga. Gdzie sie nie obejre to
wszedzie pelno kursow jezykowych, Kaplany, Bikery, Empiki, Linguy>>>> metody
takie siakie i owakie
Nie chcialabym tu osobiscie krytykowac zadnej z tych szkol i robic
kryptoreklamy. Przyznam sie ze wybralam kurs angielskiego biznesu w jednej z
nich i strasznie sie rozczarowalam. Madry Polak po szkodzie.
Mam taka rade dla Was.... zapisujac sie na kurs... zapytajcie czy nauczyciel
prowadzacy ma wyksztalcenie pedagogiczne.... czy uczy tylko dlatego ze jest
Amerykaninem Anglikiem czy Irlandczykiem.....
przeciez tu jest cos nie tak jak trzeba..... zapytajcie o to a daje glowe ze
w 9ciu przypadkach na 10 bedzie to po prostu zwykly obcokrajowiec nie bedacy
nauczycielem.....
Ja spotkalam sie na kursie z calkowitym olewactwem..... chcialam sie czegos
nauczyc ale niestety nauczyciel odwalam swoja robote i z niecierpliwoscia
patrzyl na zegarek i czekal na koniec zajec.... Myslalam ze zdobyta wiedze z
zakresu marketingu i biznesu bede miala szanse wykorzystac w pracy ale nic
sie nie nauczylam a przy okazji zdarzylo mi sie nie raz poprawiac naszego
nauczyciela...... przeciez tojest jakas paranoja........ na nasze uwagi ze
nauczyciel robi bledy gramatyczne uzyskalismu odpowiedz ze jesli pani chce
sie uczyc gramatyki to prosze sie zapisac na konwersacje.... to jest jezyk
biznesu..... czy to znaczy ze w biznesie mozna robic bledy?????????
Pozdrawiam ....moglabym jeszcze pisac i pisac ale czas sie zbierac i isc do
domciu.... pouczyc sie samemu bo tylko to mi na dobre wyjdzie...
PS... a tak na koniec powiem ze test ktory byl na koniec kursu napisalam
lepiej od swojegonauczyciela!!!! To mowi samo za siebie......




Temat: mgr
zboczyłaś z tematu
madziara_pl napisała:

> unsatisfied6 napisał:
>
> > tych zaoczniaków jest masa - rozmnażają się jak grzyby po desczu, ale dob
> rze
> > wiedzą , co sobą reprezentują i wolą nic na ten temat nie pisać - ty jest
> eś
> > albo adważna ablo ...
> >
> >
>
>
> tylko że ja MAM prace
> a ty NIE
>
> skoro tak swietnie znasz angielski wystarczy podejsc do jakiegos egzaminu np
> CAE, zrobic kurs pedagogiczny i bez problemu uczyc, np w prywatnej szkole
> angielskiego
>
> wystarczy chciec

raz - albo skończyłem studia albo nie .
dwa - jeżeli skończyłem nie isnieje "skoro" .
trzy - nie życzę sobie porad od zaoczniaków .

skoro zaoczniak daje mi rady - niech zaoczniak sam się do nich dostosuje .

cztery - skoro zaoczniak ma pracę , a ja muszę jakieś
jeszcze dodatkowe kursy robić to znaczy , że kwalifikacje są
gówno warte .

pięć - im więcej zaoczniaków zajmujących miejsca i stanowiska ,
tym większy burdel i mniejsze szanse na przyszłość i na lepszy
standard życia dla wszystkich .

sześć - temat zasadniczy dotyczy "mgr zoaczniaka" , a nie mojej osoby -
ja zaocznych nie kończyłem i nie mam zamiaru .

ps.
żeby dostać się na uniwrek musisz wykazać się znajomością języka angielskiego
na wysokim poziomie - stawiając stwierdzenie zaczynające się od
"skoro" , podważasz autorytet prestiżowej instytucji edukacyjnej .
żeby skończyć uniwerek , nie tylko musisz znać dobrze język ale
spełnić inne kryteria w tym samym zakresie , co każdy Amerykanin
na studiach .




Temat: Syndrom "niemania pracy"
naprawde dobre rady
Amoze tak jest,ze naprawde to wkolo siebie robisz
otoczke bezrobotnej
ludzie ie boja.ze tez straca prace
a przede wszystkim boja sie ,ze to co Tobie przytrafi sie im
ale uwazam,ze tydzien bez racy to nie tragedia
nalezy sukcesywnie zaczac szukac pracy
i pwoiem szczerze nie jest to latwe
ale jest to ciezka praca
radze zaczac spedzac czas na mysleniu o tym co mysla o mnie inni
skoncentrowac sie jak prace chcialbym pdjac i jak podwyzszyc swoje kwalifikacje
i zaczac robic wszystko,zeby polepszyc swoje smapoczucie (sukces gwarantowany)
nie ma sensu marnowac czasu na to ten powiedzial to ten tamto
a moj maz to
tutaj pare rad:
1. wstawaj o osmej i codziennie przez prae godzin zajmij sie szukaniem pracy
-pisanie CV (w internecie jest wiele informacji na ten temat, badz ksiazki
sa dostepne w bibliotece)
-przegladaj prase i internet z najswiezszymi ogloszeniami
-szukaj pracy dorywczej na czas znalezienia nowej pracy
(moze to byc opieka nad dzieckiem-zawsze wpadnie troche groszy
na twoje wydatki)
-zbacz jakie masz slabe punkty
np: wyglad zewnetrzny
brak znajomosci jezykow obcych itd
co bylo przyczna Twojego zwolnienia (twoj brak kompetencji
czy problemy firmy)
-zorientuj sie co bys chciala robic i wczym bylabys naprawde zarabista
i zorientuj sie czy to ma przyszlosc rynkowa (czy znajdziesz w tym zawodzie
prace
-koniecznie porozmawiaj z mezem (on powinien cie wspierac a nie dobijac)
-uporzadkuj sobie dzien (zajecia domowe nie powinny zajmowac wiec jak
jedna/trzecia dnia-reszte musisz poswiecic sobie)
-codziennie zorganizuj sobie czas na Twoja prace (czyli wtym wypadku
poszukiwanie pracy lub przygotowania do nastepnej pracy-kursy i nauka)
-zapisz sie na cokolwiek co rozwija :angielski, niemiecki, kursy komputerowe
szkola wieczorowa badz studia
-zapisz sie na wieczorne zajecia (tzw Twoje hobby)
na sport lub inne rzeczy (moze to byc fitness badz basen)
tutaj przyda Ci sie praca dorywcza,ktora da Ci dochod
,kotry pomoze sfinansowac te zajecia
-nie win meza za swoja sytuacje -jest to Twoj problem i Ty musisz go rozwiazac#

Przykladowa rozklad dnia
7:00-13 poszukiwanie pracy (pisanie C.V, kurs jezyka angielskiego, przegladanie
biezacyhc ofert pracy)
13-15 zajecia domowe (sprzatanie,gotowanie obiadu itd)
(17-19) zajecia osobiste (fitness, basen, praca nad wygladem zewnetrzym )
jedno i najwazniejsza regula
nie trac czasu na negatywne myslenie
skup sie na tym jak zdobyc prace i jak polepszyc swoja kondycje psycho-fizyczna
omija ludzi wspojczujacych i negatywnie na Cibie dzialajacych
jestes w stanie znaelzc prace w niedlugim czasie przy odpowiedniej motywacji
a przede wszystkim zanjdz sobie prace dorywcza
i zainwestuj w edukacje




Temat: Gdzie zamieszkac w Kanadzie!
nova.vancouver napisała:

> Ja caly czas zyje, caly czas pracuje i ucze sie. Na dodatek jestem
> matka i to samotna. Nie mam 31 lat ale duzo wiecej.

Jak masz duzo wiecej to bardzo niedobrze - dla ciebie, hehehe. Ale zawsze jest
jakis silwer lajning, skoro jestes taka stara to latorosl juz pewnie dorosla i
ma wlasny welferek, nieprawdaz? Hm, chyba, ze mialas to dziecie bardzo staro,
biedne dziecie, matka nie dosc, ze glupia to jeszcze stara. Nie oprowadzaj
go/jej przynajmniej po drewnianych kosciolach. Z takim szczesciem wypadek
gwarantowany.

> A ciebie co to wszystko zreszta obchodzi, czy ja z toba rozmawiam?

Hm, taka jest natura netu, moja bzdziongwo afrykanska. Jak chcesz prajwacy to
pogadaj sobie z robalem bez telefon, moze byc z drutu i puszek po papie,
hehehehe. Albo walcie morsem w rynne.

> Zamiast siedziec na necie i pierdziec intelektualnie naucz sie
> czegos pozytecznego.

Alez on sie nauczyl. I dlatego ma sie doskonale, podobnie jak ja, i wielu
innych. Ty natomiast, hm, "studiowalas" ... 12 lat...doopa bierz go, hehehehe. I
dlatego tak sie masz jak sie masz. I zapewne wygladasz tak jak sie masz, albo
jeszcze gorzej, hehehe

> O razu tez widac, ze nigdy nie studiwales w Ameryce, bo inaczej
> wiedzialbys, ze jest obligatoryjny egazamin z angielskiego i to
> trwajacy kilka godzin. Trudno go zdac, jak sie nie zna jezyka,
> trzeba zrobic pezynajmniej 4 kursy uniweryteckie z literatury
> angielskiej zeby byc dopuszczonym do takiego egzaminu no i trzeba
> studiowac w tym jezyku.

Ciemna babo, komu ty przyszlas zalewac glodne kawaly? TOEFL trwa chyba trzy czy
cztery godziny, a i to lacznie z formalnosciami. Jakie kursy? Z literatury?
Klempo, szaleju sie obzarlas? Dawaj tu szybko a dokladnie link do tych wymagan,
ostatecznie moge sie mylic, egzamin zdawalem blisko 20 lat temu. Jesli cos sie
zmienilo to cie wirtualnie w doope pocaluje apolodziajzing, hehehe, jesli jednak
nie, to zmieniaj nicka ale biegusiem, choc nie wiem po co, bo twoje posty
smierdza z daleka sciera i brudnymi skarpetami.

> Boze, po co ja trace czas, ale z ciebie kolek. Wole byc
> nieudacznicza niz kretynka, jak ty.

Nie turbuj sie, jestes naprawde udana kretynka. I do tego polacza, hehehe.



Temat: Studenci walczą o jakość studiów
Jestem studentką OSA.
W tym momencie nasze dyplomy są postrzegane jako coś co reprezentuje sobą jakąś
wartość. Język angielski jako język wykładowy był dla kilku osób z mojego roku
plusem przy decyzji czy wybrać Kraków czy Warszawę. (Zdecydowały się na
Warszawę, pomimo tego, ze studia tu trwają o rok dłużej i są dużo droższe, nie
wspominam już o dojazdach). Okazuje się, ze w tym momencie jest tendencja by
zatrudniać wykładowców, którzy nie znają angielskiego.

Będąc na pierwszym roku zrobiliśmy listę osób zainteresowanych pisaniem pracy
magisterskich z aspektu historycznego z tej części w której specjalizuje się
prof. Michałek, jednak podanie i prośba przepadły w otchłaniach biurka prof.
Lewickiego. I takiego seminarium nie ma.
Jeśli ktoś nie miął szczęścia trafić na neutralne seminarium - czyli da się
pisać o aspekcie który nas interesuje naginając go tak by choć po części
zgadzał się z tematyka seminarium (na którym promotor nie pomoże ale i nie
będzie przeszkadzał) to trafia np. na filozofie, o której większość studentów
nie ma pojęcia i raczej nie szła na te studia z myślą o takiej opcji.

Moim zdaniem powinno się to odbywać w druga stronę: Czyli na pierwszym roku
powinno być badanie potrzeb studentów z czego zamierzają pisać prace i na
podstawie tego dobierać i tworzyć seminaria. Nie rozumiem tez dlaczego nie
można pisać pracy u kogoś kto nie ma seminarium. Jest to dobra wola promotora i
uporu studenta by bez seminarium napisać dobra prace i ja obronić.

Ale nasze zebranie nie dotyczyło seminarium a zmian, które maja na celu
połączenia nas z biedna orientalistyka, czyli bogatszy ośrodek wesprze
biedniejsza siostrę za pieniądze studentów.
Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Aktualni studenci dzieła się swoja opinia o ośrodku i studentów zaocznych jest
coraz mniej. A skoro jest mniej to jest mniej pieniędzy wiec rezygnuje się z
wartościowych wykładowców bo ośrodka na to nie stać, a jak będzie mniej
wykładowców to będzie jeszcze mniej studentów i za lat kilka jeśli nie szybie,
OSA będzie wyglądała jak orientalistyka.
Jeśli nie dba się o renomę uczelni to nie będzie żadnych autów by tu studiować.
Niby zmiany maja nas nie dotknąć, tylko za kilka lat mój dyplom będzie
identyfikowany z feminizmem i z filozofią (na temat obu nie mam zielonego
pojęcia i świadomie na takie kursy się nie zapisuje).

Mam nadzieje, ze uda nam się wywalczyć, aby obecna struktura wykładowa i
osobowa została zachowana.



Temat: Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi
..calkowicie zgadzam sie z anilah! Ci co pisza, czesto poprostu obrazliwie, nie
maja za grosz ani wyobraznii, ani wrazliwosci i prawdopodobnie nigdy nie
doswiadczyli bezrobocia. Mam 30 lat, moich dwoje rodzicow nalezy do generacji
50-cio kilkulatkow, ktrzy doswiadczyli dlugoletniego bezrobocia na wlasnej
skorze (i ja posrednio wraz z nimi). Tata w koncu znalazl prace, pomoglo wyszze
wyksztalcenie, jako-taki angielski i mieszkanie w duzym miescie. Mama
(wychowujaca mnie samodzielnie, rodzice sa od dawna rozwiedzeni) miala duzo
mniej szcescia, choc 5 razy wiecej inicjatywy niez tata. Mama ma
wyksztalcenie 'tylko' srednie i nie zna, jak wielu z tego pokolenia, zadnego
jezyka obcego. Na pewnym etapie szukania pracy, przeszkody sa bardzo
podstawowe: poprostu brak pieniedzy na kupowanie gazet z ogloszeniami, bilety,
wysylanie niezliczonych zyciorysow i podan o prace.. Dlatego dobrze rozumiem
Pania Bozena, ktora mowi, ze tyle pieniedzy zostalo wydanych na broszury na
konferencje a ona na bilet nie ma! Rozumiem tez zaliczenie roznych kursow,
swiadczy to tylko o ogromnej operatywnosci P. Bozeny, w koncu bezrobotnym mowi
sie, ze nie moga dostac pracy z powodu nieodpowiedniego wyksztalczenia,
brakujacych kwalifikacji itd. Wiec nic dziwnego, ze przedsiebiorcza ososba
stara sie te kwalifikacje podniesc! Jak jest tego efekt, opisane w poscie
anilah..
Moja mama zalozyla w koncu wlasna dzialalnosc gopodarcza, i stracza jej teraz
na zaplacenie ZUS-u co miesiac (drogi ZUS jest ogromna przeszkoda w zalozeniu
takiej dzialalnosci) i na zycie. To wszystko udalo sie dzieki jej niespozytej
energii i sile woli, i tez dzieki pieniedza, ktore przysylam jej z zagraniccy.
Bez tego zalozenie jakiejkolwiek dzialanosci nie doszlo by do skutku (potrzebny
jest w koncu jakis wklad na rozkrencenie biznesu, i to wcale nie taki
minimalny!). Tak, pracuje od kilku lat zagranica, zarabiam niezle i to jest moj
wklad w Polska gospodarke: zamiast marnowania pieniedzy na bezuzytecene
urzedu "pracy" i niedobrane kursy, "zainwestowalam" w firemka Mamy, zeby nie
byla bezrobotna!
Pozdrawiam i zycze odwagii i powodzenia Pani Bozenie,
S



Temat: Czy warto studiowac jezyk angielski
Pozdrawiam i odpowiadam po kolei:

> Czy nie żałowałaś potem swojej decyzji?
Jak na razie nie zaluje. Moze nie jest tak suer jak oczekiwalam, ale nie
rozczarowalam sie specjalnie. Moje kumpele zdaly na wymarzona psychologie a to
okazalo sie straszne nudy
Chciałem wiedzieć też jak to jest ze studium tłumacza?(a potem na przykład
przysięgłego). Dowiadywałaś się coś na ten temaT?
W ramach filologii jest specjalizacja translatorska - ktora wybralam, oprocz
tego tlumaczenie literackie i kultura amerykanska. Mamy zajecia z tlumaczenia
pisemnego i ustnego ( w kabinkach ) ale mysle ze najlepiej miec dodatkowy
papierek np. w Lodzi jest studium translatoryki ( zajrzyj na strone uniwerku
pod haslo studia specjalne ) trwa chyba 4 semestry, trzeba znac 1 jezyk perfekt
a drugi b. dobrze. Oczywiscie platne.
Poza tym Czy po anglistyce rzeczywiście skazany jestem tylko na
> nauczycielstwo? Może znasz kogoś, kto ma inną, ciekaWĄ PRACĘ PO TYM kierunku?
Jak wiadomo w dzisiejszych czasach malo kto pracuje w swoim zawodzie. Uczenie
tez wydawalo mi sie nudne ale jesli masz prowadzic kursy w szkole jezykowej za
przyzwoite pieniadze to uznasz ze nie jest to takie nudne zwlaszcza kiedy wielu
absolwentow przymiera glodem. Z tym tlumaczeniem to sie nie oszukujmy nie ma na
to chyba takiego zapotrzebowania tlumaczenia to raczej fuchy a nie na stale ale
jak ktos sie dobrze wyspecjalizuje w jakiejs tematyce to moze byc niezla kasa.
Nie mam kontaktu ze studentami ze starszych rocznikow ale jak mi sie zdaje
wielu zajmuje se uczeniem.

> Sorry za tyle pytań, ale muszę wybrać sobie jakis kierunek i biorę pod uwage.

> różne możliwości. Nie chciałbym potem żałować...
Mysle ze zarowno w krotkiej jak i dlugiej perspektywie jest to dobry kierunek w
przeciwienstwie do np. zarzadzania, prawa czy psychologii / socjologii na ktore
wszyscy sie rzucili a tak naprawde nie ma na nich zapotrzebowania albo bylo ale
rynek juz sie nasycil. Swiat sie globalizuje wszyscy chca znac angielski ktos
musi ich uczyc albo za nich tlumaczyc.
(P.S Trudno jest?) Od trzech lat jak studiuje nikt ze studiow nie wylecial. Na
ogol mamy w zimowej sesji 1-2 egzaminy, w letniej 3-4. Oblewa zazwyczaj 10 -
30% studentow ale wszyscy poprawiaja.
Jest to temat rzeka wiec jesli masz jakies pytania to konkretne. Postaram sie
odpowiedziec.
Gdzie masz zamiar studiowac?




Temat: JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI
JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI

JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI
APEL ZRZESZENIA AMERYKAŃSKO-POLSKIEGO

Zrzeszenie Amerykańsko Polskie, organizacja zrzeszająca wielu członków i
sympatyków, stanowi jedyną w Stanach Zjednoczonych agencję socjalną, która
oferuje Polonii szeroki wachlarz usług w języku polskim i angielskim. Podane
poniżej informacje powinny zainteresować osoby szukające wiadomości na temat
Polonii amerykańskiej. W Stanach Zjednoczonych mieszka około 9,3 miliona
Polaków czy też Amerykanów polskiego pochodzenia, stanowią oni w tym kraju
dziewiątą co do wielkości grupę etniczną.

APEL ZRZESZENIA AMERYKAŃSKO-POLSKIEGO
====================================
Zrzeszenie Amerykańsko Polskie (dawna nazwa Polska Opieka Społeczna) jest
organizacją charytatywną (niedochodową). Zrzeszenie nie jest instytucją
rządową. Istniejemy tylko dzięki ludziom, którzy uważają, że polscy emigranci
potrzebują pomocy i porad w języku ojczystym.

Działalność Zrzeszenia Amerykańsko Polskiego jest częściowo finansowana przez
fundusze rządowe, o które musimy się corocznie ubiegać. Niemniej jednak, jako
organizacja niedochodowa nie moglibyśmy istnieć bez finansowego poparcia
ludzi dobrej woli. Inne organizacje charytatywne, które służą społecznościom
latynoskim, azjatyckim czy żydowskim także uzależnione są od finansowej
pomocy środowiska. ZAP również musi liczyć na poparcie Polonii.

Przeciętnie w ciągu miesiąca około czterech tysięcy osób korzysta z naszych
usług. Dla wielu jesteśmy ostatnią deską ratunku i szansą na lepsze życie.
Gdyby nie ZAP, do kogo zwróciliby się polscy emeryci po pomoc w uzyskaniu
należnych im świadczeń? Gdzie udałyby się osoby z problemami emocjonalnymi,
rodziny potrzebujące terapii i wsparcia, oraz ludzie uzależnieni od alkoholu
lub narkotyków? Gdzie uzyskaliby poradę poszukujący pracy? To my organizujemy
bezpłatne kursy języka angielskiego i na obywatelstwo.

Jeśli kontakt z naszą organizacją pomógł Ci rozwiązać Twoje problemy lub
poprawić sytuację życiową, pomyśl o innych, którzy przyjdą po Tobie. Twoja
donacja umożliwi nam niesienie pomocy innym.

Jeśli nie ja, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy ?

Prosimy o przesyłanie donacji na adres: Polish American Association
3834 N. Cicero Ave.
Chicago, IL 60641
Z dopiskiem na kopercie ?Apel do Polonii?

Polish American Association • Zrzeszenie Amerykansko Polskie
3834 North Cicero Avenue • Chicago • Illinois • 60641
Telephone: 773-282-8206 • Fax: 773-282-1324
Page Created by 0502.pdf Webmaster on 05/25/01




Temat: LPR zrywa się do lotu
Na wstępie chciałbym wyrazić uznanie dla pani Magdaleny Kursy, która napisała
artykuł o Lidze bez tego typowego dla Gazety Wyborczej jadu. Jestem mile
zaskoczony, lecz przyznam szczerze, że nie wróżę pani Magdalenie długiej
kariery w GW. Co innego Lizut. Ileż to już razy brązowił sobie nosek u
Michnika... Ostatnie jego wypociny o panu Kobylańskim czytałem z prawdziwym
obrzydzeniem. Pojechał na drugi kraniec świata tylko po to, by znaleźć "haka"
na człowieka, kłamiąc przy tym na każdym kroku odnośnie celu swojej wizyty,
swojej tożsamości, biletów, nadużywając czyjejś gościnności. Lecz dla tego
osobnika to raczej powód do dumy ! W normalnym społeczeństwie taki osobnik
powinien być już spalony do końca życia jako dziennikarz ! Do łopaty,
człowieku !! Doły na cmentarzach kopać.

Wracając do Twojej opinii, Patrycjo, chciałbym zwrócić Twoją uwagę na angielski
tekst, jaki znajduje się na stronie, do której link podałaś:

Roman Dmowski, Polish politician, black mailed by the Okhranka, Imperial
Russia's secret police.

Mam nadzieję, że znasz język angielski, skoro podajesz linki do
angielskojęzycznych stron...

Sprawdź, co jest napisane pod hasłem "Okhranka":

en.wikipedia.org/wiki/Okhranka
The Okhranka were the secret police of the Russian Empire. The full name was
Security Bureau (Okhrannoje Otdelenie, in Russian) of the Ministry of the
Interior's Department of Police. It was informally
called "Okhrana". "Okhranka", or "tsarist okhranka" in the derogatory naming
used by revolutionaries and other people dissatisfied with the tsarist regime.
Its headquarters were located in St. Petersburg, its street address, Fontanka
Quai 16, being infamously known in Russia. The Okhranka operated offices
throughout the Russian Empire and in a number of foreign satellite agencies
primarily concerned with monitoring the activities of Russian revolutionaries
abroad, most notably in Paris. [...]

Czy nie uważasz zatem, że się ośmieszyłaś, nieudolnie dopasowując strzępy
informacji do z góry założonej tezy? W czym zatem różni się Twoje postępowanie
do działań znanego z łamów GW Lizuta? Czy to ma być ta głoszona przez
środowisko GW "tolerancja", którą i Ty głosisz?

Wyobraź sobie, że także Ty dokładasz swoją małą cegiełkę do wzrostu
popularności Ligi. Nie dziękuję Ci jednak, gdyż zrobiłaś to wbrew swoim
intencjom.

Pozdrawiam,

Kajetan



Temat: Patenty jak to robia najlepsi czyli RYA
Dla osób, które są gotowe do zdawania egzaminu, umawiamy się z egzaminatorem
RYA. W przypadku jednej osoby egzamin trwa od 8 do 10 godzin. W przypadku dwóch
osób egzamin trwa od 12 do 14 godzin – przy czym część egzaminu musi się
odbywać po zmierzchu. Egzaminator obserwuje postępowanie zdającego. Prowadzi z
nim rozmowę towarzyską, przerywając ją co jakiś czas pytaniami dotyczącymi
pozycji jachtu wobec planowanego kursu, zjawisk pogodowych, przepisów, czy
innych czynności często wykonywanych na jachcie. Powinienem przy tym zaznaczyć,
że znajomość przepisów jest niezwykle ważna. W pewnym momencie egzaminator
wyrzuca odbijacz za burtę i obserwuje reakcję zdającego oraz jego załogi.
Bardzo istotne jest to, że nie próbuje on udowodnić zdającemu, że nie ma on
wystarczającej wiedzy.

Egzaminator stara się sprawdzić, czy dana osoba poradzi sobie na morzu. W
związku z tym nie wymyśla sytuacji, które praktycznie nigdy na morzu nie
występują. Oceniane jest podejście do załogi znajomość przepisów oraz
umiejętność panowania nad jachtem. Prowadzący pełni rolę starszego brata, który
ma trochę większe doświadczenie i wiedzę.

Należy pamiętać, że do takich egzaminów mogą podchodzić osoby, które znają
język angielski w wystarczającym stopniu, na poziomie stosunkowo swobodnej
konwersacji. Jeżeli chodzi o słownictwo fachowe, to prowadzimy kursy
przygotowawcze. W przypadku wyższych stopni wymagane jest posiadanie świadectwa
operatora UKF oraz świadectwo przeszkolenia w zakresie udzielania pierwszej
pomocy medycznej (prowadzimy oba rodzaje szkoleń).

Jest to rozwiązanie dla osób, które chcą uzyskać praktyczną wiedzę i
doświadczenie – trudno jest chyba znaleźć lepszy do tego akwen: pływy i duży
ruch statków. Osoby spełniające pewne warunki (znajomość angielskiego,
świadectwo operatora UKF oraz certyfikat pierwszej pomocy) mogą dodatkowo
poddać się rzetelnemu egzaminowi na patent uznawany na całym świecie.

Ahoj!
Żeglarstwo morskie



Temat: belgia - prosze o pomoc!
vico1 napisał:

> Spojrz na to nie ze swojej pozycji, ale z boku. Nikt nie oczekuje, ze
> niezalezny biznesmen z Japonii czy z Polski powinien znac lokalny jezyk.

businessperson zeby byc PC ;), to nei chodzi o mnie (skromnego zuczka) czy
grube ryby. Wyobraz sobie specjalistow importowanyc przez duze korporacje. Po
prostu czasem pracuja dosc duzo i nie ma czasu na uczenie sie lokalnego jezyka.
lokalny jesyk jest jak ozdobka dla niech a nie koniecznosc i tak wszyskie firmy
uzywaja angielskiego czy chcesz czy nie...

> Prowadzisz samodzielna dzialalnosc, mozesz miec stale zamieszkanie np w Monte
> Carlo i mowic dowolnym jezykiem.

np. francuskim ;P

> Zgadzam sie, ze system jest bezsilny i przez to idiotycznie reaguje. Kto
> uwierzy, ze przymusowe nauczenie lokalnego jezyka usunie wszystkie choroby:
> ekstermizm islamski, zajezdzanie padajacej RSZ? :))

wbrew pozorom nauczanie jezyka dla ludzi ktorzy chca sie mienic obywatelami
Belgii i zwiazac z tym krajem swoej losy to koniecznosc. Jesli np. Arabowie nie
zamykaja sie w gettach sa bardziej podatni na integracje z autochtonami.

> Chyba nie masz watpliwosci, ze ktos kto chce zatrudnic sie w tutejszej firmie
> powinien zaczac od nauki lokalnego jezyka. Tylko wtedy jest w stanie
udowodnic, ze cos potrafi.
>

hmm zalezy od wielkosci. W Belgacomie czy Proximusie czy np. DHL nie musisz
znac zadnegoz Belgijskich jezykow musisz cos umiec. W malych firemkach typu KMO
czy w dzilach sprzedazy, obslugi klienta czy marktetingu TAK.

> Do tego nie sa potrzebne programy integracyjne, wyrzucanie pieniedzy.
pozowle sobie pozostac w neizgodzie z Panem kolego. To nei wyrzucanie pieniedzy
na ludzi ,ktorzy CHCA tu zostac jako przyszli obywatele.

> Jesli komus zalezy, znajdzie droge do juz istniejacych kursow wieczorowych, w
> regularnych szkolach.

ha ha jak ktos jest tak obrotny nie potrzebuje fakt, ale kursy sa dla czarnej
masy a nie naj efektyniejszych jednostek ;)

pzr.



Temat: Czy warto studiowac jezyk angielski
Navri - co do Wroclawia, to moja znajoma, ktora skonczyla anglistyke w Opolu,
powiedziala, ze ludzie z jej roku, ktorzy nie dawali sobie rady, przenosili sie
do Wroclawia, gdzie bylo im o wiele latwiej. Ja w tym roku zaczynam anglistyke
wlasnie w Opolu, choc wiele osob (w tym po filologii w Opolu) polecalo mi
Poznan, jako najlepszy w Polsce, jesli chodzi o ten kierunek. Ci, ktorzy byli w
Poznaniu, zasuwali tam jak male samochodziki, ale duzo potem umieli, no i - ten
prestiz.

Celna i otrzezwiajaca jest uwaga Zuzy, ze nie wystarczy interesowac sie samym
jezykiem, bo na studiach filologicznych jest duzo kultury i literatury
anglojezycznej, ktora nie wszystkich musi bawic.

Co do pracy - mnie osobiscie interesuje praca w szkole jezykowej, w sumie to
juz sie rozgladam za nia (jestem po studium jezykowym). Korepetycji udzielam
juz od dluzszego czasu, jest to dobre sprawdzenie swoich umiejetnosci
nauczycielskich. To oczywiscie nie to samo, co praca z grupa, ale zawsze cos. A
powolanie? To ocenia sami uczniowie. Zwykla szkola mnie prawde mowiac nie
pociaga, choc niewiadomo, co zycie przyniesie. Tlumaczenie - sa specjalizacje,
sa studia podyplomowe, mozna potem robic w jakims biurze tlumaczen, w
technicznych, ekonomicznych, prawniczych itp. Ale sa to tzw. fuchy, czyli nie
ma z nich stalych pieniazkow. Zostawmy na boku kwestie jak bardzo jest
interesujace tlumaczyc np. przebieg procesu wyrobu betonu. Co innego tlumacz
literacki, niestety niewiele moge o tym powiedziec, choc w sumie wydaje mi sie
taki zawod dosc pociagajacy.

Zaoczne mi takze odradzano, a o UJ rowniez mi mowiono, ze jest dobry tylko z
nazwy.

Jak ktos lubi ten jezyk i nic ponadto, to jest szeroka oferta kursow, gdzie
moga dosc dobrze nauczyc. Zawsze mozna rzucic sie na gleboka wode i wyjechac na
jakis czas za granice. Za owa granica nie ma jednak sensu szukac pracy
specjalnie po anglistyce, no bo wyobrazcie sobie - jakis amerykanin nauczyl sie
w Stanach polskiego, i przyjezdza tu pracowac. Nonsens.

Jesli chodzi o drugi kierunek, obok filologii, to czemu nie... inna filologia?
Jest spore zapotrzebowanie na tlumaczy dwu- i wiecej jezycznych, ktos
powiedzial tu o rosyjskim, owszem, czemu nie. Ale to juz wyzsza szkola jazdy,
tak wysoko nie mierze.

Ok, uciekam na English only, zapraszajac tam do dyskusji zainteresowanych
i "wtajemniczonych" w ten piekny jezyk, ktorym jest angielski.

Pozdrawiam,
dunno.




Temat: jakie mozliwosci...
> mieszkam w Luton, UK. Absolwentka anglistyki, obecnie studiuje na
> kierunkuTŁUMACZ ANG-POL, POL-ANG... studia part-time...

No wlasnie. Nie sadze, zeby po ukonczeniu studiow miala pani lepsze
szanse w pracy, chyba, ze ma pani jakies talenty literackie i zajmie
sie tlumaczeniami ksiazek, w ostatecznosci jakis papierow. Znam
pewna pania w Polsce, ktora nie zna nawet biegle angielskiego ale
zajmuje sie profesjonalnie tlumaczeniami ksiazek w dosc powaznym
wydawnictwie.....tak to jest w Polsce.
A w UK musi pani znalezc jakas ciekawa polska ksiazke i
przetlumaczyc przynajmiej jeden jej rozdzial a nastepnie zlozyc to w
jakims 1)angielskim wydawnictwie.
Dalej zlozyc papiery w 2) miedzynarodowych organizacjach,
ktorych Polska jest czlonkiem,
3) w angielskich bankach na pewno znajdzie sie dla pani jakas praca
4) zalozyc wlasne biuro tlumaczen: daje glowe znajdzie sie praca
niech pani zacznie od prostego ogloszenia w gazecie : "Zawodowy
tlumacz, Zofia Kowalska absolwet takich to a takich szkol prowadzi
biuro tlumaczen. Telefon.... "
5)Na pani miejscu udalbym sie takze do biura zatrudnien na uczelni,
moze tam znajdzie sie dla pani praca.

W ostatecznosci moze pani pracowac jako recepcjonistka w jakis
firmach, jezeli nie ma pani bardzo ciezkiego polskiego akcentu, co
czasami sie zdarza.

Rozumiem, ze chcialaby pani pracowac zgodnie z kierunkiem studiow,
teraz jest jednak bardzo trudno z wcieleniem pragnien w zycie a
bedzie jeszcze gorzej, bo jeszcze nie osiagnelismy dna w ekonomii.
To zdaje sie czeka nas w polowie 2009 roku....

Na pani miejscu pomyslalbym o skonczeniu jakis kursow w biochemii,
chemii czy temu podobnych. Praca zawsze sie znajdzie w jakims
laboratorium, a sa to dosc dobrze platne prace. Umiejetnosc
poslugiwania sie jezykiem jest bardzo wazna ale nie daje zadnych
wymiernych umiejetnosci a takie musi pani posiadac, jezeli chce pani
przetrwac w UK i w ogole na emigracji. Zanim pani sie juz kompletnie
zniecheci do nauki radze natychmiast zaczac kolejne studia. Nawet
bibliotekarstwo da pani wieksze szanse zatrudnienia. Nawiasem
powinna pani zrobic research czy nie moze pani robic graduate
studies w pokrewnych kierunkach, na pewno gdzies znajdzie pani swoje
miejsce.

Zycze pani powodzenia i mam nadzieje, ze osiagnie pani w zyciu
zamierzony cel. Najwazniejsze, to nie zniechecac sie. Kazdy moze
osiagnac wszystko, co zamierza, jezeli tylko naprawde tego chce i
jest pracowity.



Temat: dlaczego uważacie że ...

Mówię w tym wypadku tylko i wyłącznie o sobie.

Uważam, ze jest żenującą kwotą gdyż:

-Poświęciłam prawie całe swoje dotychczasowe życie na opanowanie języka i nadal
się uczę [sporo nauczycieli po ukończeniu studiów po prostu jest w miejscu,
sporo w życiu nie preczytało żadnej książki (pomijam lektury szkolne i
podręczniki) bądź gazety w tym języku!]
-Mam bardzo wysokie i dobre kwalifikacje (nie tylko językowe), na które
poświęciłam również sporo czasu, pieniędzy, wysiłku.
-mam ukończonych wiele kursów metodycznych, również z zakresu nauczania biznes
English (które, jak wyżej, kosztowały mnie sporo czasu, pracy i pieniedzy).
- mam kilkuletnie doświadczenie zagraniczne zarówno w nauczaniu języka
angielskiego, jak i w biznesie.
- nadal się doszkalam
- do każdej lekcji się solidnie przygotowuje, urozmaicam lekcje
(wideo/internet/prasa zagraniczna - raczej mało korzystam z podręczników).
-do każdej lekcji uczeń dostaje materiały (jak już wspomniałam nie korzystamy z
podręcznika) - wszystkie materiały kseruję, na swój koszt.
- pracy domowej nigdy nie sprawdzamy na lekcji (uważam, że jest to strata czasu
dla ucznia) -pracę domową sprawdzam we własnym czasie, a potem ją omawiam z
uczniem.
-są uczniowie do których dojeżdżam (np. w firmach) - tutaj trzeba doliczyć czas
poświęcony na dojazd, a także paliwo.

Biorąc pod uwagę moje kwalifikacje, doświadczenie, pasję z jaką wykonuję swój
zawód oraz rekomendacje uczniów warta jestem więcej niz 20 zł. Poza tym, biorąc
pod uwagę czas który poświęcam na przygotowanie się do lekcji, przeprowadzenie
tej lekcji, a potem sprawdzenie pracy domowej, a także koszt materiałów i kser,
to z tych 20 złotych, tak naprawdę wyszłoby mi 5 zł na godzinę.

Przepraszam, ale ekspedientka w sklepie po Zasadniczej Szkole Handlowej z
brakiem znajomości języków obcych ma więcej...




Temat: Konieczność? egoizm? wygodnictwo?
Do Ewy
Pozwól Ewo, że, choć zapewne nieudolnie, pokuszę się o naśladowanie Twojego
stylu pisania na forum:
Zastanawiam się co zmusza matki do posiadania tylko jednego dziecka. Egoizm?
Wyższa konieczność czy wygodnictwo?
jedynactwo jest rozwiązaniem - mówiąc delikatnie - złym. Dzieci są samotne (
vide
Wasze posty) i nie jest prawda, że "zawsze mogą mieć znajomych z podwórka".
Nie dając dziecku rodzeństwa kaleczycie je często na całe życie. Nie jest
prawdą,że ważna jest jakość a nie ilość dzieci. Dla malucha najważniejsza jest
świadomość, że oprócz rodziców ma jeszcze kogoś, ż kim może się pobawić,
poprzytulać, a póżniej także wyżalić.
Posiadając jedynaka rezygnujecie wychowujecie egoistę i dziwoląga. Zabieracie
maleństwu to co najlepsze -
prawdziwą rodzinę.
Czyścicie sobie sumienie, że nie stać nas na więcej, że co prawda nie ma nikogo
oprócz nas, jest rozpaczliwie samotny, ale za to ma kurs angielskiego,
włoskiego i chińskiego, judo, basen, karate itp. Prawda wygląda jednak
inaczej - dziecko nie protestuje, bo...nie może . Przyjmuje zastałą sytuację
i.....godzi się z nią. Efekty będą prędzej lub później.
Zwykle decydując się na dziecko znamy choć trochę psychologię i wiemy, że dla
dziecka najważniejsze jest by nie było samotne w świecie dorosłych, a nie
kolejne kursy itp.
Nie bądźcie matkami-egoistkami. Nie narażajcie w ramach własnego egoizmu,
wygodnictwa, bezmyslności dzieci na stres i choroby! To bezwzględne.
Przed laty, rodząc dziecko , stanęłam przed wyborem - mieć jedno, czy więcej
dzieci. bałam się czy podołam obowiązkom związanym z liczniejszą rodziną,
jednak wybrałam to drugie.
Dziś mam troje dzieci, które kochają i są kochane. Uczą się miłości od sibie
nawzajem, są za siebie nawzajem odpowiedzialne. nie są egoistami - umieją się
dzielic i przyjemnie popatrzec jak pomagają sobie wzajemnie a w sytuacji
zagrożenia stają za sobą murem. sama bym ich tego nie nauczyła. Umieją to
dzięki rodzeństwu. Jest nieraz ciężko (pod względem finansowym), ale mój dom
jest prawdziwym domem.
Przemyślcie to. Pozdrawiam.
I co Ty na to Ewo?

Marmaj





Strona 2 z 4 • Wyszukano 208 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates